,
Obserwuj
Polityka

Podwyżki dla Polaków w rękach Andrzeja Dudy. "To dotyczy setek tysięcy osób"

Błażej Grygiel, TOK FM
2 min. czytania
16.01.2025 11:30
Min. Maciej Berek ostrzegał w TOK FM, że jeśli prezydent odeśle ustawę budżetową do TK, to "nie będzie możliwe zrealizowanie podwyżek dla pracowników budżetówki". Jak mówił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, na decyzję prezydenta czekają "setki tysięcy osób".
|
|
fot. Źródło: Adam Burakowski/ East News

Rząd czeka na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie budżetu.

  • Zgodnie z przepisami prezydent może dokument odesłać do TK, na czele którego stoi Bogdan Święczkowski. Jak mówił w TOK FM min. Maciej Berek, jeśli Duda wybierze takie rozwiązanie, to może wtedy zablokować podwyżki dla pracowników budżetówki.
  • Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów przekonywał też w TOK FM, że Polska podejmuje działania, które mają zasygnalizować władzom USA, że decyzja ws. czipów, 'to nie jest sposób traktowania, który jest zgodny z naszymi oczekiwaniami'.

 

Tegoroczna ustawa budżetowa czeka na decyzję prezydenta. Co może zrobić Andrzej Duda? Zgodnie z przepisami ustawa może zostać podpisana albo odesłana do Trybunału Konstytucyjnego. Andrzej Duda może ją podpisać, ale może też skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Bogdan Święczkowski.

Przed takim rozwiązaniem ostrzegał w TOK FM min. Maciej Berek. Jak powiedział, jeśli prezydent odeśle ustawę do TK, to "nie będzie możliwe zrealizowanie niewielkich podwyżek inflacyjnych, które są tam przewidziane dla pracowników budżetówki".

- To dotyczy setek tysięcy osób, które czekają na tę ustawę budżetową - podkreślił gość "Magazynu EKG". Berek dodał, że niezależnie od tego, co prezydent Duda zrobi w sprawie ustawy budżetowej, "rząd będzie wykonywał swoje zadania". - Przepisy przewidują nawet taką sytuację, że ustawy budżetowej nie ma - powiedział gość TOK FM.

Prezydent na decyzję w sprawie ustawy budżetowej ma czas do poniedziałku 20 stycznia.

Poważny zgrzyt w relacjach polsko-amerykańskich

Polska znalazła się w grupie państw, których dotyczą amerykańskie ograniczenia w ekspercie czipów AI. - To nie jest dowód, że nasza gospodarka jest gospodarką drugiej kategorii w oczach Amerykanów? - pytał Maciej Głogowski.

Ważne słowa kard. Rysia. 'Dwa tygodnie się zastanawiałem, czy to powiedzieć'

- Z tego, co wiem, to te liczby, które zostały zadeklarowane wobec Polski, są wystarczające, jeśli chodzi o nasze potrzeby. Nie stracimy na tym - zapewniał szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Przypomnijmy, że w reakcji na amerykańską decyzję wiceminister cyfryzacji poinformował, że w Polsce kłopoty mogą pojawić się dopiero za kilka lat. - Narzucony przez USA limit dot. ograniczenia eksportu amerykańskich czipów sztucznej inteligencji nie wstrzyma rozwoju AI w Polsce w tym i w następnym roku - ocenił Dariusz Standerski.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Min. Berek w "Magazynie EKG" mówił, że Polska szybko zareagowała na decyzję amerykańskiej administracji. - Min. Radosław Sikorski już wczoraj (w środę 15 stycznia) podejmował działania - powiedział. - Podejmujemy działania dyplomatyczne, sygnalizujące, że nie jest to sposób traktowania, który jest zgodny z naszymi oczekiwaniami - dodał rozmówca Macieja Głogowskiego.

Tunel w Świnoujściu będzie nieczynny. Podano przyczynę