Ziobro stanie przed komisją śledczą? "Skończyły się czasy jego bezkarności"
Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się w poniedziałek na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa . Posiedzenie komisji zaplanowano na najbliższy piątek - 31 stycznia. - Wszyscy wobec prawa są równi. Czy ktoś się nazywa Kowalski, Nowak czy Ziobro; jeżeli jest wzywany przed organ państwa, jakim jest komisja śledcza, ma obowiązek się stawić - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Krzysztof Brejza. Jak podkreślił europoseł KO, "nie ma już oligarchii PiS-owskiej". - Nie ma układu wybrańców, którzy stawiali się ponad prawem - dodał.
Ziobro stanie przed komisją śledczą?
Według Brejzy "prawo zostało zdemolowane przez PiS" po to, żeby "w tym chaosie kraść, nadużywać kompetencji i wprowadzać paradyktatury". Przypomnijmy, że polityk KO był jedną z osób, którą służby inwigilowały z użyciem Pegasusa .
Prowadzący rozmowę Jan Wróbel przypomniał, że Ziobro uważa, iż komisja śledcza nie ma uprawnień do tego, żeby go wzywać. Powołuje się przy tym na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które zapadło w czasie, gdy kierowała TK Julia Przyłębska. A wniosek ws. komisji śledczej w trybunale złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. - Żadna komisja śledcza w historii Polski nie budziła takiego wielkiego strachu. Sami głosowali za tą komisją. Potem wycofali posłów, sprowokowali tzw. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z udziałem byłego prokuratora stanu wojennego Stanisława Piotrowicza (to były poseł PiS - red.) - argumentował Brejza.
- To jest coś niesamowitego, jak oni unikają (stawienia się przed komisją śledczą), nie odbierają wezwań, jak boją się skonfrontowania z prawdą. Pokazujemy, że przywrócone są rządy prawa i wszyscy wobec prawa są równi. To jest wielki sukces - przekonywał gość TOK FM. I zapewnił, że nikt nie stoi ponad prawem. - Chodzi o to, żeby Zbigniew Ziobro traktowany był jak każdy inny Polak. Skończyły się czasy jego bezkarności - podkreślił.
'Rozedrgany' Ziobro będzie doprowadzony przed komisję? 'Znak towarowy'
Ziobro kontra komisja śledcza
Brejza oświadczył, że komisja przesłucha Zbigniewa Ziobrę zgodnie z prawem. Przekonywał też, że prace sejmowych śledczych zakończa się wypracowaniem dobrych rozwiązania na przyszłość. - By okiełznać mroczną sferę państwa, która za rządów PiS wyrywała się spod jakiejkolwiek kontroli. Tu nie chodzi w wendetę. Tu chodzi o to, żeby państwo demokratyczne kontrolowało funkcjonariuszy służb, żeby nie panowały tam układy biznesowo-polityczne, które niszczą krytyków i przeciwników władzy - stwierdził europoseł w rozmowie z Janem Wróblem.
Zbigniew Ziobro w dalszym ciągu nie zamierza stawić się na wezwanie sejmowej komisji śledczej. 'Nigdy nie ulegnę bezprawiu i przemocy. Nigdy dobrowolnie nie stawię się przed formalnie nieistniejącą komisją śledczą ds. Pegasusa, którą Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 10 września 2024 r. usunął z porządku prawnego. Decyzja sądu o pozbawieniu mnie wolności i przymusowym doprowadzeniu przed 'komisję' ma charakter przestępczy. Poinformuję o tym policję, która po mnie przyjdzie, ale nie będę stawiał czynnego oporu'.