Duda zostanie ambasadorem w USA? "Nie znalazł ciekawej roboty"
- Latem zakończy się druga - ostatnia kadencja Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta. Jakie plany na swoją przyszłość ma Duda?
- Jak mówił w TOK FM Bartosz Wieliński, prezydent może zostać nowym ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych;
- "To było oceniane w kategoriach żartu" - tak o rozmowach z politykami PiS i pomyśle stanowiska ambasadora dla Dudy mówił Jacek Gądek z "Newsweeka".
Nowego prezydenta Polski poznamy najpóźniej na początku czerwca, po drugiej turze wyborów prezydenckich. Ale kadencja Andrzeja Dudy skończy się później - w sierpniu 2025 roku. Bo został on zaprzysiężony na drugą kadencję w sierpniu 2020 roku. Co potem będzie robił Andrzej Duda? Spekulowano o tym wielokrotnie. A najnowsze ustalenia zdradził w 'Poranku Radia TOK FM' Bartosz Wieliński. - Z tego, co nam się udało dowiedzieć, to są naciski na rząd, żeby zmienił ambasadora w Stanach Zjednoczonych w sierpniu, wrześniu. I żeby ambasadorem został właśnie Andrzej Duda. Nie znalazł sobie żadnej ciekawej roboty - mówił zastępca redaktora naczelnego 'Gazety Wyborczej'.
Wieliński przypomniał, że pojawiały się wcześniej informacje, że Duda może zostać zastępcą sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, a potem, że były prezydent trafi do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Ale nic z tego nie wyszło. - To jest wskaźnik na desperację. Są osoby z jego bliskiego otoczenia, które mają o to (stanowisko) zabiegać. To pokazuje desperację i też resztki ratowania honoru urzędu. No bo jeżeli to się nie uda, to Andrzej Duda musiałby się zająć lobbem. A lobbing to mimo wszystko rzecz obrzydliwa - dodał komentator 'Poranka Radia TOK FM'.
Co będzie robił prezydent Duda po zakończeniu kadencji?
Jak zauważyła prowadząca audycję Dominika Wielowieyska, może dlatego Duda "zawarł pakty z Telewizją Republika, która rozwija działalność lobbingową w Waszyngtonie szeroko i chce na tym zarabiać". - Czy ty sugerujesz, że hasło "Andrzej Duda jest bardziej otwarty na współpracę z rządem w sprawie nominacji ambasadorskich", to elementem tego jest właśnie kwestia ambasady w Waszyngtonie? - dopytywała.
- Pojawił się pomysł, który jest suflowany. I przyjmowany w naszych kręgach dyplomatycznych z szokiem - odpowiedział Wieliński. I przypomniał, że polską ambasadą kieruje Bogdan Klich, któremu Duda nie podpisał nominacji ambasadorskiej. A Klich - jak ocenił dziennikarz 'GW' ma na koncie sukcesy, jak przygotowanie bardzo dobrej wizyty min. Radosława Sikorskiego w USA.
- I zrzucać go z ważnej placówki tylko po to, żeby wstawić tam byłego polskiego prezydenta? To też byłoby niepoważne wobec Amerykanów - uważa Wieliński.
Co dalej z Dudą? "Ale to degradacja"
Drugi z komentatorów 'Poranka Radia TOK FM' - Jacek Gądek z 'Newsweeka" przyznał, że o pomyśle na objęcie przez Dudę stanowiska ambasadora w USA słyszał w rozmowach z politykami PiS-u. Ale rozmówcy dziennikarza podkreślali, że "to byłaby degradacja". - To było oceniane w kategoriach żartu. Ale wedle mojej wiedzy Andrzej Duda chętnie wyjechałby z Polski. Tylko nie w roli ambasadora, kogoś, kto jest pionkiem, ale w roli kogoś istotnego - podkreślił.
'To nie było nawet 7 minut'. Tak naprawdę wyglądało spotkanie Dudy z Trumpem
Najważniejszym kierunkiem wydaje się USA, bo zdaniem Gądka, "Andrzej Duda wisi na swoich relacjach z Donaldem Trumpem". - I jeśli będzie wola ze strony Republikanów, to dla Andrzeja Dudy - w przestrzeni biznesowo-lobbingowej - znalazłoby się miejsce w Stanach - stwierdził.
- I bracia Rachoniowie to szykują? - pytała Dominika Wielowieyska.
- Nie przesadzałbym z omnipotencją Telewizji Republika i braci Rachoniów. Owszem, Tomasz Sakiewicz ma gigantyczne przekonanie, że on daje władzę wszędzie: w Stanach i w Polsce. Ale to jest pewna przesada - argumentował dziennikarz 'Newsweeka'. Gądek przypomniał też, że sam Duda ocenił ostatnio, że największym sukcesem jego prezydentury są "najlepsze w historii relacje" ze Stanami Zjednoczonymi i Donaldem Trumpem. - Można to będzie na pewno w jakiś sposób wykorzystywać. Pytanie, na ile te relacje będzie można przekuć w twardą politykę - podsumował dziennikarz.
TV Republika upokorzyła Andrzeja Dudę? 'Sakiewicz nie zdawał sobie sprawy'