Żakowski zaprasza do debaty w TOK FM. A jak przyjdzie TV Republika? "Podam dłoń, powiem: dzień dobry"
- Trwają przygotowania do debaty w Końskich, w której miałby wziąć udział Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Mają ją transmitować TVP, TVN24 i Polsat News;
- Wciąż nie wiadomo, czy spotkanie kandydatów na prezydenta w tym świętokrzyskim mieście dojdzie do skutku. Kandydat PiS zgodził się na udział, ale postawił warunek, aby debatę przeprowadziły też TV Republika i wPolsce24;
"To klasyczny przykład polityki jako spektaklu. (...) Dyskusja o możliwej dyskusji zastąpiła dyskusję" - zwracał uwagę w TOK FM Konstanty Gebert z "Kultury Liberalnej".
Rafał Trzaskowski zaproponował Karolowi Nawrockiemu wspólną debatę przed wyborami prezydenckimi w miejscowości Końskie w piątek 11 kwietnia o godz. 20. Trzy stacje telewizyjne - TVP, TVN24 i Polsat News - zadeklarowały gotowość do organizacji debaty.
Według Romana Imielskiego z "Gazety Wyborczej" "zagrywka ze strony sztabu Trzaskowskiego" - bo tak określił zaproszenie kandydata PiS-u na debatę - "była bardzo sprytna". - Ona postawiła w złej sytuacji Karola Nawrockiego. Myślę, że nie chodzi do końca o to, czy ta debata miałaby się odbyć, czy nie. Chodziło raczej o to, że Trzaskowski wysłał jasny sygnał, że nie boi się Końskich - wyjaśniał w "Poranku Radia TOK FM". Przypomnijmy, że przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku Rafał Trzaskowski zrezygnował z debaty w Końskich, a wybory zakończyły się jego przegraną z Andrzejem Dudą.
Nadal nie wiadomo, czy dojdzie do spotkania kandydata Koalicji Obywatelskiej z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Sztab Nawrockiego postawił warunek, aby debatę przeprowadziły także wspierające PiS Telewizja Republika i wPolsce24. Po tym, jak nie doszło do porozumienia w tej sprawie, TV Republika zapowiedziała własną debatę pomiędzy Trzaskowskim a Nawrockim tego samego dnia o 18.50 na rynku w Końskich.
Debata w Końskich to tylko zmyłka. Prof. Dudek demaskuje 'motyw sztabu Trzaskowskiego'
Roman Imielski żartował, że na debacie TV Republika "mógłby debatować Karol Nawrocki z Tadeuszem Batyrem, w końcu podobno są to dwie różne postaci". Tadeusz Batyr to pseudonim, pod którym - jak ujawniły media podczas kampanii - Nawrocki napisał biografię trójmiejskiego gangstera "Nikosia", czyli Nikodema Skotarczaka.
- Wygląda na to, że będziemy mieli dwie takie groteskowe debaty. W jednej Trzaskowski będzie rozmawiał ze sobą, w drugiej Nawrocki ze sobą. To jest kompromitujące dla obu sztabów - stwierdził prowadzący audycję Jacek Żakowski.
"Dyskusja o możliwej dyskusji zastąpiła dyskusję"
Konstanty Gebert z "Kultury Liberalnej" wskazał, że brakuje dyskusji o tym, jakich tematów miałaby dotyczyć debata w Końskich, "dlaczego jest ważne, żeby kandydaci się spotkali i widzowie mogli poznać ich poglądy". - To klasyczny przykład polityki jako spektaklu. Organizacja spektaklu jest dużo ważniejsza od tego, co kto w końcu zaśpiewał - mówił. - Dyskusja o możliwej dyskusji zastąpiła dyskusję - dodał.
- Chciałbym bardzo usłyszeć debatę, w której Trzaskowski tłumaczy, jak widzi relacje między zasadą przestrzegania prawa i praw człowieka, w tym ludzi usiłujących przekroczyć polską granicę (z Białorusią), z jego postulatami bezpieczeństwa. Chciałbym usłyszeć, jak kandydat Nawrocki tłumaczy, jak rozumie niezależność instytucji państwowych w kontekście poparcia jego kandydatury przez IPN - wyliczał Gebert. - I trochę się boję, że nie usłyszę takiej debaty - zaznaczył.
Jak przyznał dziennikarz "Gazety Wyborczej", tematów poruszonych w debacie mogłoby być "dużo więcej", w tym "jak silną mamy armię, przemysł zbrojeniowy, jak innowacyjną mamy gospodarkę, jakie mamy media, jakie mamy bezpieczeństwo lekowe".
Żakowski: Zapraszam do TOK FM
- Może we trzech zaprośmy Nawrockiego i Trzaskowskiego. Niech wpadają do nas. Po co jechać do Końskich, to jest daleko - odparł do swoich gości Jacek Żakowski.
Jak powiedział Roman Imielski, "jako Grupa Agora, RASP (Ringier Axel Springier Polska) i Wirtualna Polska, wysłaliśmy propozycję debaty do wszystkich kandydatów, ale bez odpowiedzi".
- To wobec tego ja jako "grupa Żakowski" zapraszam do TOK FM - skwitował prowadzący audycję. Na pytanie Romana Imielskiego, co zrobi, jeżeli na debatę "przyjdzie Telewizja Republika", odpowiedział: "wstanę, podam dłoń, powiem 'dzień dobry'". - To jest dziś największa telewizja informacyjna w Polsce. Oni są okropni, ja ich nie lubię, nie pracowałbym tam, ale nie można większości wykluczać - dodał.
Debaty w Końskich nie będzie? 'To może być pretekst' dla Nawrockiego
Jak zwrócił uwagę Imielski, TV Republika dociera do bardzo dużej grupy odbiorców, ponieważ jest dostępna w naziemnej telewizji cyfrowej. W czerwcu 2024 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała tej prawicowej stacji, tak samo jak wPolsce24, koncesję na nadawanie na ósmym multipleksie. W ojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w tym tygodniu uchylił tę decyzję, argumentując, że przewodniczący KRRIT Maciej Świrski "w istotny sposób" naruszył obowiązujące przepisy.