Maciej Maciak i "szokujące prorosyjskie wypowiedzi". Czas na działania służb?
- W piątkowej debacie w Końskich, którą transmitowały TVP, Polsat i TVN24, wzięło udział ośmioro zarejestrowanych już przez Państwową Komisję Wyborczą kandydatów na prezydenta;
- W debacie wziął udział m.in. Maciej Maciak, lider Ruchu Dobrobytu i Pokoju. Zachęcał do kupowania rosyjskiego węgla, potępiał inwestowanie w obronność, ciepło wypowiadał się o Rosji Władimira Putina i chwalił Węgry;
- Na prorosyjskie wypowiedzi Maciaka zwrócił uwagę w TOK FM Ryszard Petru. Zdaniem posła Polski 2050 służby powinny sprawdzić, 'kto finansował zebranie 100 tys. podpisów' pod kandydaturą Macieja Maciaka.
Do startu w wyborach prezydenckich potrzebne jest między innymi zebranie minimum 100 tys. podpisów popierających kandydata obywateli. Tegoroczne wybory pokazują, że nie jest to wielkie wyzwanie. Podpisy zebrali i już zostali zarejestrowani mniej znani kandydaci, za którymi nie stoją liczące się partie. Jednym z nich jest Maciej Maciak. Kandydat zaprezentował się szerszej publiczności podczas piątkowej debaty w Końskich, którą transmitowały trzy stacje telewizyjne: TVP, Polsat i TVN24.
Maciej Maciak na pytanie Krzysztofa Stanowskiego, kim jest, odpowiedział: "Polak mały. Być może z poziomu liczby pana subskrypcji jako jutubera to nic i pan nie zauważa. Ale tak sobie pomyślałem, że pełni pan funkcję może nie dziennikarza, bo ja jestem dziennikarzem, ale bardziej prezentera, który to zawód też się zalicza do dziennikarstwa. I opowiada pan światu, Polakom, jak wygląda życie, a nie wie pan, kim jestem? To jest ciekawe, bo od 2013 roku prowadzę działalność na pana ulubionym YouTubie".
Kandydat Maciak wielokrotnie krytykował też inwestowanie w obronność, jako jedyny pozytywnie mówił o Rosji, chwalił też Węgry. A kraj premiera Orbana jest nie od dziś największym sojusznikiem Władimira Putina wśród państw UE .
Kim jest Maciej Maciak? Prorosyjskie narracje i stawianie Węgier za wzór
Maciej Maciak kandydatem na prezydenta. Petru chce interwencji służb
Wypowiedzi Maciaka zrobiły duże wrażenie na Ryszardzie Petru. - Jeden z kandydatów powinien być sprawdzony przez służby. Kto sfinansował mu zebranie 100 000 podpisów? - pytał w "Wyborach w TOK-u" poseł Polski 2050.
- Jego prorosyjskie wypowiedzi były szokujące. Z senatorem Markiem Borowskim mieliśmy w Radzie Europy debatę na temat wpływu rosyjskich na wybory w poszczególnych krajach. Po raz pierwszy widzieliśmy człowieka, który ewidentnie miał prorosyjskie poglądy, reprezentował tamto stanowisko. I jest pytanie, jak taka osoba, której nikt tu nie zna, zebrała 100 tys. podpisów. Kto to sfinansował? To nie jest robota dla PKW - powiedział rozmówca Dominiki Wielowieyskiej. Zdaniem Petru "służby powinny sprawdzić finansowanie zbierania podpisów przez tego pana", ze względu na - jak dodał - "zagrożenie integralności naszego kraju".
- I zaraz pan zostanie oskarżony przez J.D. Vance'a, że chcecie go potraktować jak Calina Georgescu (polityk wygrał I turę wyborów prezydenckich, która została unieważniona; ujawniono, że Rosja miała wpływ na kampanię tego kandydata - red.) - zauważyła Wielowieyska.
Mentzen jest największym przegranym debaty w Końskich? 'To nie pomoże w poprawie notowań'
- Nie powiedziałem, że mamy odwołać start gościa w wyborach, tylko sprawdzić, kto sfinansował zbiórkę jego podpisów - odpowiedział Petru, oceniając równocześnie, że Maciak podczas debaty w Końskich nie wypadł zbyt dobrze i prezentował prorosyjskie wypowiedzi.