Trzaskowski i Nawrocki złamali prawo? "Niepokojąca tendencja"
- UODO rozpoczęło postepowanie w sprawie Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego;
- "Kampania wyborcza nie zwalnia ze stosowania RODO i myślę, że warto to podkreślać na każdym kroku, zwłaszcza w tej chwili" - powiedziała w TOK FM prof. Marlena Sakowska-Baryła.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych podejmie z urzędu sprawę ujawnienia danych osobowych Jerzego Ż. przez kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego oraz przez kandydata popieranego przez PiS Karola Nawrockiego - poinformował Urząd w środę.
Podczas poniedziałkowej debaty prezydenckiej Trzaskowski wręczył Nawrockiemu kopertę, w której była kartka z numerem konta Domu Pomocy Społecznej, w którym przebywa Jerzy Ż., to od niego Nawrocki nabył kawalerkę w Gdańsku. Trzaskowski informując o tym w mediach społecznościowych, opublikował skan kartki, na której widniały imię i nazwisko mężczyzny i nazwa DPS. Z kolei Nawrocki podał dane Jerzego Ż. w jednym z nagrań z poniedziałku, zamieszczonych na platformie X, w którym wyjaśniał sprawę nabycia mieszkania.
Jak zauważyła w TOK FM dr hab. Marlena Sakowska-Baryła choć opublikowane informacje to "niewątpliwie dane osobowe", to jednak dane wrażliwe nie zostały ujawnione. Przypomniała przy tym, że dane określane tym pojęciem są opisane w artykule 9. Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO). Jak podkreśliła, tych jednak nie naruszono.
Nawrocki nie pozostaje dłużny. 'Też mam dla Trzaskowskiego kopertę.'
"Niepokojąca tendencja"
W ocenie radczyni prawnej i wiceprezeski Stowarzyszenia Praktyków Ochrony Danych Osobowych, "w ostatnim czasie jednak mamy wysyp incydentu z zakresu danych osobowych".
- Bardzo niepokojąca jest tendencja mentalnego zawieszenia stosowania przepisów o ochronie danych osobowych po stronie polityków - podkreśliła gościni Filipa Kekusza. Zastrzegła też przy tym, że "niewątpliwie wszystkie te sytuacje, które miały miejsce, to przypadki, gdzie zostało naruszone prawo. - Tymczasem kampania wyborcza nie zwalnia ze stosowania RODO i myślę, że warto to podkreślać na każdym kroku, zwłaszcza w tej chwili - zaznaczyła.
Jak podano w komunikacie UODO, "każdy, kto decyduje się na upublicznienie czyichś danych osobowych wraz z komentarzem (np. w internecie, na konferencji itp.) musi mieć świadomość, że tego typu działanie może przede wszystkim skutkować naruszeniem dóbr osobistych, a w następstwie dochodzeniem ich ochrony na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym (zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka, m.in. takie jak: nazwisko, pseudonim czy wizerunek, pozostają pod ochroną prawną)".