Wraca sprawa oprogramowania Hermes. Prokuratura: Trwają przesłuchania świadków
- Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadzi śledztwo w sprawie zakupu przez Prokuraturę Krajową systemu Hermes, badając m.in. potencjalną niegospodarność i naruszenie procedur przy wydatkowaniu środków publicznych;
- Zakup izraelskiego oprogramowania Hermes za ponad 15 mln zł dokonano bez przetargu, z budżetu przeznaczonego na inwestycje budowlane. Analizowane są także wątki możliwego zagrożenia bezpieczeństwa IT oraz nadużyć przy jego wykorzystywaniu;
- Trwają przesłuchania świadków, analiza dokumentów i logów systemu; w śledztwie uwzględniono m.in. zawiadomienia NIK o wyrządzeniu szkody majątkowej i utajnieniu dokumentów księgowych.
Trwają przesłuchania ws. zakupu oprogramowania Hermes
W opublikowanym na stronie prokuratury oświadczeniu podkreślono, że zespół prokuratorów powołany w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie, kontynuuje śledztwo dotyczące 'podejrzenia popełnienia przestępstwa w związku z zakupem i użytkowaniem przez Prokuraturę Krajową w latach 2020-2023 oferowanego przez izraelską firmę NSO Group Technologies Ltd oprogramowania Hermes'.
Jak czytamy w oświadczeniu popisanym przez prokuratura Rybczaka, aktualnie realizowane są czynności, w tym "przesłuchania i uzupełniające przesłuchania świadków, ukierunkowane na zgromadzenie pełnego materiału dowodowego umożliwiającego prawnokarną ocenę wątku ewentualnej niegospodarności". "To jest podejrzenia nieuzasadnionego i dokonanego z naruszeniem obowiązujących procedur wydatkowania środków publicznych zakupu wskazanego oprogramowania" - podał prokurator.
Cała prawda o Hermesie. 'Z Pegasusem łączy go tylko dwie rzeczy'
Zamówienie z pominięciem przepisów
Dodał, że wybór przez PK dostawcy oprogramowania Hermes nastąpił z wyłączeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Natomiast sam zakup został sfinansowany przez PK z pieniędzy budżetowych, które zostały przesunięte z inwestycji budowlanych, czyli przeznaczonych na budowę i wyposażenie nowych obiektów dla prokuratur.
Umowa na dostawę oprogramowania została podpisana przez ówczesnego Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego 16 listopada 2020 r. "Na zakup oprogramowania wraz z roczną usługą wsparcia wydatkowano kwotę 2 mln euro. Usługi wsparcia były dwukrotnie przedłużane na kolejne lata aneksami do umowy pierwotnej. Wynagrodzenie za usługi wsparcia w kolejnych latach wyniosło łącznie 770 000 euro" - czytamy w czwartkowym oświadczeniu prokuratury.
Zaznaczono w nim, że wszystkie zakupy zostały dodatkowo obciążone podatkiem VAT w łącznej kwocie niemal 2,9 mln zł. W związku z tym łączny koszt zakupu i użytkowania oprogramowania w latach 2020-2024 wyniósł ponad 15 mln zł.
Do czego wykorzystywano Hermesa? Śledczy badają dwa wątki
Według oświadczenia, w śledztwie badane są dwa kolejne wątki związane z faktycznym wykorzystywaniem oprogramowania Hermes. "Dotyczą one pomijania procedur dotyczących zlecenia i opracowywania analiz przez właściwą komórkę organizacyjną tej instytucji (PK) oraz realizowania takich analiz poza zakresem ustawowych zadań prokuratury, jak również ewentualnym spowodowaniem zagrożenia bezpieczeństwa informatycznego Prokuratury Krajowej i przetwarzanych w niej danych informatycznych w związku z instalacją, obsługą i serwisowaniem oprogramowania Hermes" - napisał prok. Rybczak
Z dokumentu opublikowanego na stronie prokuratury wynika, że obecnie trwa także "analiza logów zapytań wygenerowanych przez operatorów aplikacji Hermes (Webint), ujawnionych w liczbie około 46 tys. przez biegłych z zakresu informatyki z Biura Badań Kryminalistycznych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego". "Kontynuowana jest także weryfikacja sprawdzeń (analiz), jakie zostały przeprowadzone przy wykorzystaniu oprogramowania Hermes" - dodał prok. Rybczak.
Po co ABW wydała poświadczenie bezpieczeństwa Nawrockiemu? Pawlak ma teorię
Jak zaznaczył, do akt śledztwa dołączane są zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa składane przez osoby, co do których dokonywano sprawdzeń za pomocą oprogramowania Hermes. Przypomniał, że postępowaniem objęto również zawiadomienie Najwyższej Izby Kontroli o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ówczesnego dyrektora Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej. Miał on nie przedstawić NIK faktury zakupu oprogramowania Hermes.
Śledztwo ws. Hermesa
W marcu br. prokurator Rybczak poinformował, że z ustaleń śledczych wynika, iż w listopadzie i grudniu 2023 roku system Hermes został wykorzystany do przygotowania analizy dla Prokuratora Generalnego w sprawach dotyczących protestów wyborczych w związku z październikowymi wyborami parlamentarnymi.
NIK w marcu br. skierowała w sprawie Hermesa dwa zawiadomienia do prokuratury. Pierwsze z nich dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz niedopełnienia obowiązku przeprowadzenia przed tym zakupem stosownych analiz. Drugie - nieuprawnionego utajnienia dokumentu księgowego przed kontrolerami NIK w toku kontroli budżetowej w 2023 r.
Zaskakujący sondaż wyborczy. Kto jest 'mniejszym złem'? Polacy zdecydowali
Śledztwo ws. zakupu i użytkowania systemu Hermes prowadzi od ponad roku Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. 20 listopada 2020 r. Prokuratura Krajowa kupiła za 15,56 mln zł system o handlowej nazwie Hermes do analizy danych z otwartych źródeł internetowych (OSINT). Miał służyć jako narzędzie wspomagające przeprowadzanie analizy kryminalnej. Z oprogramowania Prokuratura korzystała od 19 stycznia 2021 r. do 13 marca 2024 r. W tym okresie wykonano 398 analiz kryminalnych.
Posłuchaj: