,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki i "delikatny aromat uzurpacji". Komu służy przepychanka wokół liczenia głosów?

tokfm.pl, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
23.06.2025 11:47
Michał Danielewski uważa, że Koalicja Obywatelska celowo wyolbrzymia nieprawidłowości przy liczeniu głosów. W ten sposób chce osłabić Karola Nawrockiego. Jak mówił redaktor naczelny OKO.press, politycy chcą, żeby jego prezydenturze towarzyszył "delikatny aromat uzurpacji".
|
|
fot. Źródło: Filip Naumienko/REPORTER

 

  • Do Sądu Najwyższego wpłynęło do tej pory około 50 tys. protestów wyborczych. Jak zapowiedział w TOK FM rzecznik SN, dziś pojawi się 600 kolejnych;
  • Michał Danielewski mówił w TOK FM, że w ocenie pomyłek przy liczeniu głosów należy oddzielić fakty od politycznych interpretacji. Zdaniem redaktora naczelnego OKO.press, doszło do pewnych nieprawidłowości w części komisji wyborczych, ale nie ma dowodów, że skala tych błędów była na tyle duża, by mogła zmienić wynik wyborów;
  • Dziennikarz nie ma wątpliwości, że Koalicja Obywatelska celowo wyolbrzymia nieprawidłowości związane z liczeniem głosów.

 

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, sędzia dr hab. Aleksander Stępkowski powiedział w "Poranku TOK FM", że "nie ma podstaw do przeliczenia głosów ze wszystkich komisji w całym kraju". Jak dodał w poniedziałek do SN ma wpłynąć kolejne 600 protestów. Do tej pory w sumie przygotowano ok. 50 tys. protestów w sprawie wyborów prezydenckich.

Jak komentował Michał Danielewski, analizując pomyłki związane z liczeniem głosów, w wyborach prezydenckich należy wyraźnie odróżnić fakty i interpretacje polityczne. - Fakty są takie, że bez wątpienia doszło w jakimś ułamku komisji do nieprawidłowości albo pomyłek, albo celowego działania. To musi wyjaśnić prokuratura - powiedział w "Poranku TOK FM" redaktor naczelny OKO.press, podkreślając jednocześnie, że "nie mamy żadnych przesłanek, by sądzić, że skala nieprawidłowości była tak duża, aby odwrócić wynik wyborów".

Zdaniem dziennikarza rację mają eksperci tacy jak Jarosław Flis, który uważa, że "nie możemy mówić o zaplanowanym masowym fałszerstwie".

Liczenie głosów i polityka

Gość TOK FM mówił, że podtrzymywanie tematu nieprawidłowości ma "cel polityczny". Jak wyjaśnił, chodzi o "wyolbrzymianie znaczenia nieprawidłowości". - Narracja polityczna Koalicji Obywatelskiej polega na tym, żeby wytwarzać wokół Karola Nawrockiego delikatny aromat uzurpacji, aby osłabiać go po tym, jak zostanie zaprzysiężony na prezydenta - ocenił.

- To jest jak w dowcipie, że srebrna łyżeczka zginęła z domu. Potem się okazało, że się znalazła, ale niesmak po wizycie gości pozostał - dodał Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego.

Statystyk o wyborczych anomaliach. Podał swoje szacunki

Jak mówił, politykom chodzi o to, aby opowiadać o tym, że jest jakiś problem. - Głosy pewnie nie zostaną przeliczone w całości, bo raczej nie ma na to procedury i zbyt mocnych argumentów. Więc przez pięć lat będzie budowana atmosfera nielegalnej prezydentury - powiedział.

Trudnowski ocenił, że cała atmosfera wokół błędów w liczeniu głosów pokazuje, że mamy do czynienia "z długofalowym kryzysem wyborczym i dalszą erozją zaufania do systemu wyborczego, która trwa od 2014 roku". - Bo od wyborów samorządowych politycy próbują jakoś ten system kontroli wyborów poprawiać i niestety niewiele z tego wynika i również w jakimś sensie z ich własnej inicjatywy - argumentował.