,
Obserwuj
Polityka

"Totalna kompromitacja" czy "dobra robota"? Ekspert ocenia działanie służb ws. Nawrockiego i Sakiewicza

oprac. MZ
2 min. czytania
24.05.2026 09:28

- Ja bym apelował do polityków, szczególnie z tej “kancelarii obłąkanych”, którzy tak jednoznacznie wypowiadają się o służbach, o tym, że to jest państwo Tuska i Kierwińskiego. Cytując klasyka: “Ogarnijcie się" - mówił w TOK FM płk. Krzysztof Przepiórka, były żołnierz Grom i ekspert do spraw bezpieczeństwa.

Karol Nawrocki i Tomasz Sakiewicz
Karol Nawrocki i Tomasz Sakiewicz
fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER
  • Po fałszywym alarmie, służby siłowo weszły do domu członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego;
  • Czy ta sytuacja obciąża służby?
  • Czy należy zmienić procedury?
  • Kto stoi za powtarzającymi się ostatnio fałszywymi alarmami dotyczącymi osób związanych z prawicą?

W niedzielę rano odbyła się odprawa premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicielami służb. Spotkanie zwołano po tym, jak w sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. 

Redakcja poleca

To kolejna w ostatnich dniach tego typu sytuacja. W ostatnim czasie służby, po fałszywym zgłoszeniu, weszły do mieszkania red. naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. 

Służby muszą jak najszybciej zatrzymać osoby odpowiedzialne za prowokacje – podkreślił w niedzielę Tusk. 

Po prawej stronie sceny politycznej wybuchła burza. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ostro skrytykował władze. Ocenił, że wyłamanie drzwi w wyniku fałszywego alarmu to dowód kompromitacji rządu. Zarzucił premierowi i szefowi MSWiA dyletanctwo zagrażające bezpieczeństwu państwa.

Innego zdania jest płk. Krzysztof Przepiórka, były żołnierz Grom i ekspert do spraw bezpieczeństwa. - Służby nie mogą decydować o tym, czy zgłoszenie jest fałszywe czy nie. Mają reagować na każde tego typu zawiadomienie. Wyobraźmy sobie sytuację, że zgłoszenie zostało by zignorowane, a w tym mieszkaniu, tak jak przekazał prowokator, jest pożar i ktoś ginie. To kto by za to odpowiadał? - pytał retorycznie w “Poranku TOK FM”.

I zwrócił się do polityków. - Ja bym był tutaj apelował do polityków, szczególnie z tej “kancelarii obłąkanych”, którzy tak jednoznacznie wypowiadają się o służbach, o tym, że to jest państwo Tuska i Kierwińskiego. Nie proszę panów, cytując klasyka: “Ogarnijcie się”. To nie jest państwo Tuska, ani Kierwińskiego czy Nawrockiego. To jest państwo Polaków - podkreślił gość Michała Tomasika.

Kto stoi za prowokacjami?

Ekspert podkreślił, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami i jest przekonany, że służby wykonały "dobrą robotę". - Nie ma innej alternatywy, jest zgłoszenie, mamy traktować to jak jak zgłoszenie realne. Teraz ważne jest, żeby ustalić, kto prowokował tego typu sytuację, kto za tym stoi. Bo jeżeli mamy domorosłych żartownisiów to jeszcze pół biedy. Natomiast trzeba pamiętać o tym, że znajdujemy się w fazie wojny hybrydowej i to mogą być ludzie z zewnątrz, którym bardzo zależy właśnie na tym, żeby aktywować służby właśnie dla polityków opozycji. Politycy czerpią z tego korzyści - ocenił.

- Mamy jasne procedury, nic w nich nie trzeba zmieniać. Trzeba tylko po takich sygnałach namierzyć prowokatorów lub żartownisiów i przykładnie ukarać. Nieuchronność kary będzie skutecznym orężem przeciwko tego typu działaniom - podsumował płk. Przepiórka.

Źródło: TOK FM