TV Republika pomogła Ziobrze? "Przekroczyła wszelkie standardy"
Transfer z polityka na komentatora postrzegam jako zakończenie jego politycznej kariery i wejście w nowy etap. To nie będzie łączona funkcja, czyli Ziobro do polskiej polityki, jaką znamy i definiujemy, już nie wejdzie - mówił w TOK FM Mariusz Jałoszewski z OKO.press.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Jałoszewski widzi przyszłość Ziobry w polskiej polityce?
- Co sądzi o roli Republiki w jego wyjeździe do USA?
Szef ministerstwa sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Zbigniewa Ziobry. Sam polityk poinformował w niedzielę, że przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu.
"Wprost" podał z kolei, powołując się na nieoficjalne informacje, że Ziobro mógł otrzymać wizę jako współpracownik lub dziennikarz związany ze stacją, co miało umożliwić mu legalny wjazd do USA. W wywiadzie udzielonym Republice zdradził, że będzie komentatorem politycznym tej stacji.
- Republika, jeśli uznać, że to stacja dziennikarska, a tu bym się kłócił, przekroczyła wszelkie standardy. Wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby "Gazeta Wyborcza" pomagała jakiemuś politykowi uciec z Polski - skomentował Mariusz Jałoszewski z OKO.press w "Poranku Radia TOK FM".
Jak od razu dodał, to tylko "pokazuje, czym jest ta stacja".
- Mamy informacje, że ludzie związani z Republiką pomagali przedostać się Ziobrze z Węgier do USA, a teraz polityk, który od wielu lat wpływał na życie w Polsce i uchodził za szeryfa, będzie komentatorem politycznym. To niewyobrażalna sytuacja, złamanie wszelkich standardów. Ale to pokazuje też, że Republika jest zaangażowana w jawny sposób po jednej stronie sporu politycznego - dodał w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
Przypomniał też w tym kontekście, że Republika jest już powiązana z PiS, co wynika też z różnych uwarunkowań prawnych.
"To autonomiczna decyzja Republiki"
W ocenie gościa TOK FM była to "autonomiczna decyzja Republiki, która nie musiała być konsultowana i która mogła zapaść nawet wbrew rekomendacji dużej grupy polityków PiS-u". - Tym bardziej, że dla wielu polityków tej partii jest jasne, że Zbigniew Ziobro jest obciążeniem. Stąd też nie na rękę jest przeciąganie tego tematu. A w ogóle najlepiej by było, gdyby temat przycichł - dopowiedział Mariusz Jałoszewski.
Inna rzecz, jak podkreślił, że sytuacja ta pokazuje też, że Ziobro zmienia swoją rolę w debacie publicznej.
- Transfer z polityka na komentatora postrzegam jako zakończenie jego politycznej kariery i wejście w nowy etap. To nie będzie łączona funkcja, czyli Ziobro do polskiej polityki, jaką znamy i definiujemy, już nie wejdzie. Nie będzie też pewnie startował w wyborach. Trudno także sobie wyobrazić jakąkolwiek funkcję publiczną - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP