Tylko w Polsce sprawa SAFE wywołała taką burzę. "To jest akt zdrady. Okrył się hańbą"
- Pieniądze z programu SAFE zostały przekazane Polsce i pozostałym 18 krajom Unii Europejskiej. I nikt nie mówił o niemieckiej pożyczce na niemiecki sprzęt - powiedział w "Poranku TOK FM" europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba, komentując weto prezydenta do ustawy określającej sposób wydawania pieniędzy z unijnej pożyczki na zbrojenia.
- Michał Szczerba bardzo krytycznie ocenia weto prezydenta ws. SAFE;
- Portal Politico zwraca uwagę, że tylko w Polsce sprawa SAFE wywołała taki polityczny spór;
- Pomimo prezydenckiego weta, Polska i tak będzie miała dostęp do unijnych pieniędzy z programu SAFE.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej program SAFE. - Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne - powiedział w czwartkowym orędziu.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba - pytany w "Poranku TOK FM" o nastrój po tej decyzji, stwierdził krótko: "Fatalny. Jest we mnie gigantyczna złość". - Jestem absolutnie przekonany, że to należy tak nazywać: to jest akt zdrady - dodawał.
Szczerba podkreślił, że jako poseł Parlamentu Europejskiego "był świadkiem tytanicznej roboty, którą wykonano w czasie polskiej prezydencji w Radzie Europejskiej, namawiając wszystkich (…) żeby to Unia Europejska zaciągnęła dług, a następnie pożyczyła Polsce" i innym krajom Wspólnoty.
- Przecież Unia też nie ma tych pieniędzy. Musiała na rynku, w oparciu o swój gigantyczny rating, tę pożyczkę pozyskać. To nie są żadne niemieckie pieniądze, ale pieniądze z rynku - wyjaśniał gość Jacka Żakowskiego.
Szczerba podkreślał, że środki te zostały przekazane zarówno Polsce, jak i innych 18 krajom, w tym chociażby Węgrom i innym krajom nadbałtyckim. - I nikt nie mówi o suwerenności. Nikt nie opowiada bzdur o niemieckiej pożyczce na niemiecki sprzęt - podkreślił. - Jestem absolutnie przekonany, że to jest akt zdrady - dodał europoseł KO.
Portal Politico zwrócił uwagę, że Polska to jedyne państwo UE, w którym unijny program pożyczek na obronność SAFE stał się kwestią polityczną. Dziennikarze przypomnieli przy tym, że zarówno Nawrocki, jak i popierające go Prawo i Sprawiedliwość (PiS) charakteryzują się sceptycyzmem w relacjach z UE, w odróżnieniu od proeuropejskiego rządu Tuska.
"Pełna odpowiedzialność Nawrockiego"
Szczerba jednoznacznie stwierdził, że pełna odpowiedzialność za decyzję o wecie spoczywa na Nawrockim. - Jeśli ktoś mu źle podpowiadał, mówiąc, że biorąc pieniądze europejskie, nie będzie na zakupy [zbrojeń] w innych krajach poza Europą, to był w błędzie - mówił gość TOK FM.
Samemu Nawrockiemu nie szczędził też bardzo ostrych słów. - Gdyby dziś Nawrocki pojechał do Moskwy po tym, co zrobił wczoraj, to wróciłby z orderem od Putina (…) Wszystkie maski opadły - stwierdził.
Jego zdaniem, prezydent "okrył się hańbą". - Nie wyobrażam sobie Nawrockiego, który teraz będzie otwierał defiladę wojskową i będzie patrzył na sprzęt, co do którego rzucał kłody albo co do którego blokował ich zakup w polskich zakładach przemysłu obronnego. Wszystko, co proponuje Nawrocki od samego początku i to weto jest tylko tego potwierdzeniem, to była ściema, alibi, szukanie uzasadnienia. Łapanie się nogawki spodni Glapińskiego - oceniał gość Żakowskiego.
Szczerba zaznaczał, że w najgorszej sytuacji bylibyśmy, gdyby Rosja zaatakowała Polskę. - A Putin nie ma innego pomysłu na funkcjonowanie niż tryb wojenny, w który włączył Federację Rosyjską. Pełna odpowiedzialność za tę sytuację, za luki, które by powstały, a które nie zostałyby uzupełnione środkami SAFE, bezpośrednio obciąża zwierzchnika sił zbrojnych - zaznaczał europoseł.
Pomimo prezydenckiego weta, Polska i tak będzie miała dostęp do unijnych pieniędzy z programu SAFE, tyle że na mniej korzystnych warunkach. Rządzący przekonują też, że weto blokuje jednak przekazanie blisko 8-miu miliardów złotych na służby podległe MSWiA, między innymi Straż Graniczną i policję.
Źródło: TOK FM, PAP