"Zmasowana akcja rządu". Jaki jest plan B w sprawie SAFE?
W jaki sposób na weto Nawrockiego w sprawie SAFE odpowie druga strona? Premier Tusk już na piątek rano zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu. Według Tomasza Żółciaka z Money.pl, rządzący uruchomią teraz "zmasowaną akcję narracyjno-wizerunkową pokazująca, że prezydent chciał pozbawić armię miliardów na zbrojenia".
- Wiceszef MON powiedział, że w razie weta rząd będzie korzystał z działającego już Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych;
- Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski w TOK FM wyjaśniał, dlaczego jest to gorsze rozwiązanie;
- Tomasz Żółciak z Money.pl spodziewa się teraz zmasowanej akcji rządu pokazującej, że prezydent pozbawił armię pieniędzy na zbrojenia.
W czwartek o 20:00 prezydent wygłosił orędzie, w którym poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej program SAFE. Na odpowiedź premiera Tuska nie trzeba było długo czekać. "Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd! Jutro o 9 rano odpowiedź polskiego rządu na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów" - napisał w serwisie X.
Co zamiast SAFE? "To gorszy instrument"
W jaki sposób odpowie druga strona? W "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM wiceszef MON Paweł Zalewski mówił, że rząd jest przygotowany na każdą okoliczność. I podał, że w razie weta rządzący - chcąc rozwijać armię - będą korzystać z mechanizmu, który już działa, czyli Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. - To fundusz, który jest spłacany z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a w przypadku SAFE byłoby to spłacane z budżetu państwa. Ponadto środki, które są wykorzystywane przez ten fundusz, nie są zwolnione z VAT, a środki z SAFE byłyby zwolnione. Jest to więc gorszy instrument. Natomiast jest i z niego będziemy korzystać - wyjaśnił gość TOK FM.
Zalewski przekonywał również, że "pan prezydent zmarnował trochę czasu", bo "można było tę decyzję ogłosić wcześniej". Podkreślał, że ustawa o SAFE, to nie ustawa o pieniądzach z Unii, ale taka, która daje polskiemu wojsku realną przewagę i możliwości. Zaznaczmy, że rozmowa Karoliny Lewickiej z wiceministrem odbyła się tuż przed orędziem Karola Nawrockiego.
Zmasowana akcja rządu?
Według Tomasza Żółciaka z Money.pl, rządzący uruchomią teraz "zmasowaną akcję narracyjno-wizerunkową pokazująca, że prezydent chciał pozbawić armię miliardów na zbrojenia".
Dziennikarz - który był gościem "Programu Specjalnego" w TOK FM podkreślał jednak, że nie można mówić, iż kontraktów na wzmocnienie armii nie będzie wcale. Jak przypomniał, rząd już wcześniej komunikował, że z wetem Nawrockiego sobie poradzi, a pieniądze będą przekazywane przez wspomniany już funduszu. - Być może na tapet zostanie wzięty projekt prezydenta [o SAFE 0 procent - red.], ale zostaną mu wybite zęby - kontynuował Żółciak.
Polacy chcą SAFE?
Co ciekawe - 53 proc. badanych Polaków uważało, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Tak wynikało z najnowszego sondażu Opinia24 dla "Faktów" TVN i TVN24. Z kolei 25 proc. ankietowanych podało, że nie chce podpisu prezydenta pod ustawą.
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Źródło: TOK FM, PAP