W co gra Zbigniew Ziobro? "Ma się czego bać"
Paweł Śliz z Polski 2050 i przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości ucieczkę Zbigniewa Ziobry do USA nazwał "wielkim tchórzostwem". - Na Zbigniewie Ziobrze ciążą bardzo poważne zarzuty, (...) ma się, czego bać dlatego uciekł - powiedział w TOK FM Śliz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie uciekł Zbigniew Ziobro?
- Jak według Pawła Śliza z Polski 2050 powinna postępować w tej sprawie prokuratura?
Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu. Jednocześnie Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym w USA. Obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry. Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało, że będzie wspierać działania podejmowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w tej sprawie.
Paweł Śliz z Polski 2050 mówił "Poranku TOK FM", że ucieczka Ziobry to "bardzo wielkie tchórzostwo". - Chyba że tam się odnajdzie jako szeryf, którym się mianował w Polsce. Ale tak całkiem poważnie, totalna nieodpowiedzialność, na Zbigniewie Ziobrze ciążą bardzo poważne zarzuty, które znam, bo czytałem wniosek o uchylenie immunitetu i zgodę na tymczasowe aresztowanie. Ziobro ma się czego bać, dlatego uciekł - powiedział w TOK FM przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości.
W rozmowie z Dominiką Wielowieyską polityk podkreślił jednak, że sprawy Ziobry nie należy mieszać z polsko-amerykańskimi relacjami.
- Oddzielmy politykę od prawa. W tej sytuacji Polski rząd powinien się skupić na respektowaniu prawa, czyli rozpocząć całą procedurę ekstradycyjną pana Zbigniewa Ziobry zgodnie z wszelkimi wymogami prawnymi. Nie mieszałbym do tego polityki - ocenił.
Wskazał, że "teraz ruch jest po stronie prokuratury". I dodał, że czeka nas "cała batalia sądowa".
- Pragnę zwrócić uwagę, że to będzie bardzo droga batalia sądowa i to nie tylko po stronie Zbigniewa Ziobro, ale także po stronie Polskiego państwa, bo wiemy, że ta grupa amerykańskich prawników to jest jedna z najlepiej zarabiających grup zawodowych - powiedział.
- I co? Państwo polskie będzie musiało wynająć amerykańskich prawników? - pytała Wielowieyska.
- Tak, żeby reprezentowali polski rząd przed sądem amerykańskim - odpowiedział Śliz.
Na pytanie ile to może kosztować, stwierdził, że nie potrafi powiedzieć, ale "podejrzewa, że w setkach tysięcy dolarów to się będzie liczyło".
W sprawie zachowania Zbigniewa Ziobry doszło do spięcia między Dominiką Wielowieyską a Pawłem Jabłońskim:
"Ziobro zbudował wymiar sprawiedliwości, który teraz sam krytykuje"
Wielowieyska pytała także o uwagi Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie tymczasowych aresztowań. - Zwrócił on uwagę, na pewne niedociągnięcia czy nieprawidłowości w traktowaniu osób aresztowanych. Ma na myśli dwie urzędniczki i księdza Michała O., ale pan jest przecież adwokatem, czy zna pan przypadki, które rzeczywiście świadczyłyby o tym, że osoby aresztowane są źle traktowane także za czasów Zbigniewa Ziobry? - pytała dziennikarka.
Śliz podkreślił, że służba więzienna to jego zdaniem najtrudniejsza służba mundurowa. - Pilnujesz ludzi, których traktować musisz odpowiednio, ale nie może pozwolić sobie wejść na głowę, bo to może stworzyć niebezpieczeństwo i zagrożenie dla ciebie - powiedział.
Wskazał, że "cały system więziennictwa, podejścia służby więziennej do aresztowanych, pozbawionych wolności także zbudował Zbigniew Ziobro". - To on kazał wprowadzić kajdanki (...) jak więzień przechodzi z celi do celi - dodał.
Przypomniał, że prowadzenie więźniów w kajdankach zespolonych, "gdy są prowadzeni do sądu, to działanie ministerstwa sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry".
- Trzeba pamiętać, że służba więzienna ma dbać o bezpieczeństwo tymczasowo aresztowanego. Jeżeli stwierdziła, że w danych okolicznościach konieczne było zastosowanie kajdanek zespolonych to najwidoczniej tak było i to oni podejmą w tym zakresie decyzję - podkreślił.
Zarzuty prokuratury wobec Zbigniewa Ziobry
Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro wyjechał do Budapesztu.
Na początku 2026 r. poinformowano, że polityk otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech.
Źródło: TOK FM, PAP, fot.Wojciech Olkusnik/East News