,
Obserwuj
Polityka

"W PiS-ie się pukali w głowę". Kulisy reakcji na aferę z działką pod CPK

oprac. Marta Zdanowska
4 min. czytania
31.10.2025 18:36

Robert Telus, były minister rolnictwa, próbuje wybronić się z afery wokół sprzedaży działki pod CPK. Idzie jednak nie najlepiej. - W PiS-ie się pukali w głowę, co on opowiada - mówiła w podcaście "Dzieje się" Beata Lubecka z Radia Zet.

Robert Telus, były minister rolnictwa
Robert Telus, były minister rolnictwa
fot. Karol Porwich/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy afera wokół działki pod CPK - zdaniem publicystów "Dzieje się" - pogrąży PiS?
  • Jak partia Jarosława Kaczyńskiego próbuje gasić pożar?

"Firma Dawtona, której wiceprezes tuż przed zmianą władzy kupił działkę przeznaczoną pod inwestycję CPK, przygotowała specjalną serię musów owocowych dla polityków PiS, w tym dla byłego ministra rolnictwa Roberta Telusa" - poinformowała w piątek Wirtualna Polska. Gadżety te były wykorzystywane w kampanii, a przygotowano je - jak ustalił Szymon Jadczak - sporo poniżej ceny rynkowej. Według ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka sprawa ma wymiar korupcyjny.

To kolejna odsłona afery w związku ze sprzedażą strategicznej dla Centralnego Portu Komunikacyjnego działki w miejscowości Zabłotnia. Teren, który należał do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), został sprzedany Dawtonie za prawie 23 mln złotych po tym, jak ówczesny minister rolnictwa Robert Telus odwiedzał siedzibę prywatnej firmy. Poinformowała o tym Wirtualna Polska w poniedziałek. Wtedy też - decyzją prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego - Robert Telus oraz Rafał Romanowski, były wiceszef resortu rolnictwa, zostali zawieszeni w prawach członka PiS. Zawieszony został również były szef KOWR Waldemar Humięcki i były wicedyrektor warszawskiego oddziału Ośrodka Jerzy Wal. W partii ma powstać specjalny zespół do wyjaśnienia sprawy.

Afera wokół działki pod CPK. "Sztorm idealny" 

Jednak zdaniem Wojciecha Szackiego z Polityki Insight PiS-owi nie uda się wyjść z tego obronną ręką. - Za dużo tam się zadziało w za krótkim czasie. W momencie, gdy PiS tracił władzę, działka została błyskawicznie sprzedana, wszystkie warunki zostały nagle spełnione. A została sprzedana człowiekowi, z którym Robert Telus, czyli minister rolnictwa, miał ewidentnie dobre relacje. Działka stała się nagle znacznie droższa w związku z tym, że jest ważna dla inwestycji CPK - opowiadał w "Dzieje się", podcaście TOK FM, Radia Zet, Wyborcza.pl i Polityki Insight.

W jego ocenie "ta afera uderza w PiS ze wszech miar, z każdej strony". - Bo po pierwsze, ona jest łatwa do opowiedzenia, jest łatwa w obsłudze medialnej, zrozumiała dla przeciętnego człowieka. Bo była działka, ktoś ją kupił w podejrzanych okolicznościach i zarobił na tym olbrzymie pieniądze. A teraz jeszcze dochodzą kolejne wątki - też atrakcyjne - musy owocowe. To jest chwytliwe - wskazał Szacki.

Redakcja poleca

CPK jak ośmiorniczki?

Po drugie - jak kontynuował Szacki - afera z CPK "podmywa cały PiS-owski fundament i jeden z niewielu łączników między PiS-em a młodszym pokoleniem". - Ta opowieść o CPK, o modernizacji, o wielkiej inwestycji. To było to, co PiS oferował młodszym ludziom, że ta partia jest nowoczesna, ambitna i prorozwojowa. I moim zdaniem Piotr Gliński to bardzo ładnie podsumował, że tysiące patriotów haruje, a tu krew w piach, jakiś głupek sprzedał działkę - mówił analityk Polityki Insight.

Kontrowersje wokół działki w Zabłotni to kolejny cios w PiS, który już i tak chwieje się po sprawie chociażby Łukasza Mejzy oraz w związku z rozliczeniami i sprawami karnymi. - I wreszcie ostatnia sprawa. To pokazuje osamotnienie PiS-u, bo tu z jednej strony jest rząd i media, a z drugiej na PiS rzuciła się także Konfederacja. A zatem to jest taki sztorm idealny - skwitował Szacki.

Zdaniem Beaty Lubeckiej z Radia Zet o tym, że sprawa jest dla PiS-u poważna, świadczyły już szybkie pierwsze decyzje prezesa Kaczyńskiego. - Do wyborów są jeszcze dwa lata, więc PiS to jakoś tam "rozmasuje". Aczkolwiek to też może być sprawa wypominana symbolicznie. Tak jak wypominano Platformie Obywatelskiej ośmiorniczki. Tym bardziej, że to jest malownicze, ziemia itd. - oceniła publicystka.

Zwłaszcza, że - jak wtrąciła Karolina Lewicka z TOK FM - "symbol został zbrukany". - Tak, oczywiście, to miało być sztandarowa inwestycja na kolejne kadencje rządów PiS - zgodziła się Lubecka.

Oglądaj

"W PiS-ie też się pukali w głowie, co on opowiada"

Według dziennikarki Radia Zet z afery wokół CPK nie wybroni się Robert Telus. Były minister próbował tłumaczyć, że jest atakowany, ponieważ był przeciwko umowie Mercosur. - W PiS-ie też się pukali w głowę, [gdy słyszeli], co on opowiada. Kto mu to podpowiedział, żeby robić teraz z siebie ofiarę w związku z Mercosurem? Myślę, że pan Robert Telus jest teraz w ciężkiej sytuacji - powiedziała Lubecka.

- Teraz chyba panu posłowi nakazano milczenie, bo jego telefon jest wyłączony - zauważyła Lewicka.

- Myślę, że po prostu chyba się w ogóle od niego odetną i powiedzą: "dziękuję bardzo". Aczkolwiek wtedy byłoby to już takie jaskrawe przyznanie się do winy - podsumowała dziennikarka Radia Zet.

Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco! Quiz o ważnych i ciekawych wydarzeniach minionego tygodnia

1/13 Pieniądze były i nie ma. Na początku tygodnia część klientów Santander Bank Polska straciła swoje środki. Zgłosiło się blisko 200 poszkodowanych. Sprawą zajęła się policja. Pamiętasz, pod jaką nazwą Santander Bank Polska działał wcześniej?

Źródło: Dzieje się, WP