,
Obserwuj
Polityka

"Wrogie scenariusze" ćwiczone podczas Zapad 2025. To naprawdę testują Rosjanie

Koprz
3 min. czytania
16.09.2025 06:29

Trwają manewry Zapad 2025. W Polsce budzą duże obawy, bo - jak mówił w TOK FM gen. Roman Polko - podczas nich Rosja i Białoruś ćwiczą realizację wrogich scenariuszy wobec państw NATO. - Testują masowe użycie dronów i prowadzenie wojny na wyniszczenie, w której nie chodzi o zajęcie terenów za pomocą czołgów, ale o zamęczenie przeciwnika - tłumaczył były dowódca GROM.

We wtorek kończą się - przynajmniej oficjalnie - manewry wojskowe Rosji i Białorusi o kryptonimie Zapad 2025. Budzą niepokój w Polsce, bo po poprzednich takich ćwiczeniach w 2021 roku rosyjscy żołnierze nie wrócili do koszar, tylko na pełną skalę zaatakowali Ukrainę. Czy teraz manewry są zagrożeniem dla Zachodu, w tym Polski?

- Zagrożenie zawsze jest podczas tego typu ćwiczeń. Przed atakiem na Krym czy Gruzję te ćwiczenia służyły Rosji do tego, by generować siły do realizacji uderzeń. Stąd też zawsze trzeba traktować poważnie manewry Zapad. Ale oczywiście, nie wpadajmy w panikę. Bo jednak Ukraina wiąże siły agresora w rejonie Donbasu. Dlatego choć skala tych ćwiczeń jest całkiem znaczna, to zdolności Rosji nie są na tyle duże, żeby w ogóle myśleć o działaniach kinetycznych przeciwko NATO - mówił w TOK FM gen. Roman Polko.

Zachód nie ma możliwości wysłać obserwatorów na Zapad, bo - jak tłumaczył były dowódca jednostki specjalnej GROM - Rosja manipuluje liczbami żołnierzy, którzy biorą udział w tych ćwiczeniach. Moskwa mówi o kilkunastu tysiącach wojskowych, a wywiad Litwy wykazał, że jest ich ok. 30 tys.

- Gdyby Rosja zgłosiła realną liczbę żołnierzy, to pewnie byliby tam obserwatorzy. Ale ona zawsze kłamała. Mimo to śledzimy te manewry. Mamy rozpoznanie satelitarne, które pozwala obserwować wszelkie ruchy wojsk. Od początku pełnoskalowej agresji na Ukrainę Zachód cały czas patrzy, co dzieje się za rosyjską granicą. Ma wzmożoną czujność - podkreślił rozmówca Filipa Kekusza.

Co ćwiczą Rosjanie podczas Zapad 2025? "Wrogie scenariusze"

Gość TOK FM powiedział również, że podczas manewrów Zapad Rosja i Białoruś ćwiczą realizację wrogich scenariuszy wobec państw Zachodu. - Rosja wielokrotnie podkreślała, że musi mieć korytarz lądowy, który połączy ją z obwodem królewieckim. Dlatego za każdym razem podczas Zapadu jest ćwiczone uderzenie na tamtym kierunku - przypomniał.

Redakcja poleca

W ocenie gen. Polko kluczowe jest to, że Rosja wykorzystuje Zapad do ćwiczenia użycia broni jądrowej. - Po to, by niszczyć stanowiska dowodzenia NATO i infrastrukturę krytyczną Zachodu. Dlatego to dla nas takie niebezpieczne. Do tego podczas manewrów Moskwa nasila dezinformację w cyberprzestrzeni, próbując niszczyć morale (zachodnich społeczeństw - przyp. red.). Zapewne Rosjanie ćwiczą też masowe użycie dronów i prowadzenie wojny na wyniszczenie, w której nie chodzi o zajęcie terenów za pomocą czołgów, ale o zamęczenie przeciwnika - podkreślił.

Jak dodał, mimo że te wrogie scenariusze nie są na razie realizowane przez Kreml w państwach NATO, to od lat tkwią w głowach "twardogłowych" wojskowych z Rosji. - Z tego właśnie powodu Zachód obawia się, że Putina może zastąpić ktoś, kto będzie chciał zrealizować te scenariusze. Czyli osoba, która będzie jeszcze gorsza (od dzisiejszego dyktatora z Kremla), choć dzisiaj trudno to sobie wyobrazić - podsumował gen. Roman Polko.

Źródło: TOK FM