,
Obserwuj
Polityka

Ziobro powinien wrócić do Polski? Poseł PiS mocno: to jest kwestia walki o życie

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
26.11.2025 07:54

- Zbigniew Ziobro walczy o życie i nie może liczyć na sprawiedliwy osąd - tak w TOK FM mówił Jarosław Sellin. Polityk PiS skomentował najnowsze wyniki sondażu, w którym zdecydowana większość Polaków uważa, że były prokurator generalny powinien wrócić do kraju i stanąć przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. 

Zbigniew Ziobro. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
Zbigniew Ziobro. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Wyborcza
  • 72 proc. ankietowanych uważa, że Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i stawić się przed sądem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości;
  • Jarosław Sellin z PiS twierdzi, że aresztowanie Ziobry zagraża jego zdrowiu;
  • Dyskusja wokół reformy aresztu tymczasowego toczy się w Sejmie. Sellin przyznał w TOK FM, że dotychczasowe zaniedbania PiS-u mogą być błędem.

Sondaż: Ziobro powinien wrócić do Polski

Zdaniem 72 proc. ankietowanych w sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i odpowiedzieć przed sądem ws. Funduszu Sprawiedliwości. Przeciwnego zdania jest 14 proc. ankietowanych, także 14 proc. nie ma zdania w tej sprawie. Przypomnijmy: były minister sprawiedliwości przebywa od kilku tygodni na Węgrzech. Rozprawa poświęcona wnioskowi o areszt dla Ziobry ma odbyć się 22 grudnia. 

O wyniki sondażu dla "Super Expressu" pytany by w TOK FM poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Sellin. Jak stwierdził polityk PiS, "to jest kwestia walki o życie".

- Bardzo często słyszę, że to jest kwestia wizerunku, ale moim zdaniem Zbigniew Ziobro jest poważnie chory, więc próba wsadzania go do aresztu jest kompletnie niepotrzebna i zagraża jego zdrowiu. Moim zdaniem, nie ma szans na sprawiedliwy osąd dziś w Polsce, kiedy rządzi Tusk, a ministrem sprawiedliwości jest Waldemar Żurek, więc Zbigniew Ziobro walczy o życie - stwierdził gość "Poranka TOK FM". 

Areszt tymczasowy. "Może to był błąd"

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że w przypadku współpracownika Ziobry Marcina Romanowskiego areszt trwał krótko, bo dwa miesiące, inna osoba zamieszana w sprawę Funduszu Sprawiedliwości została aresztowana, ale szybko opuściła areszt, bo złożyła wniosek, że jest potrzebna synowi.

- Także, panie pośle, tego typu wnioski sąd bierze pod uwagę, a przypomnę, że za czasów, gdy Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości, to osoby chore onkologicznie trafiały do aresztu - zauważyła Wielowieyska.

- Proszę naprawdę nie mówić, czy coś trwa krótko, czy długo - odbił piłeczkę Sellin. Poseł PiS zdradził także, że od wiosny w Sejmie złożone są projekty reformy kodeksu karnego popierane przez Konfederację. - Jest też projekt Hołowni, a nawet projekt rządowy, żeby wreszcie kwestie tych aresztów tymczasowych ucywilizować, nie nadużywać i wszyscy się z tym zgadzają, więc nie wiem, dlaczego te projekty nie są procedowane - stwierdził polityk PiS. Gość TOK FM dopytywany, dlaczego przez osiem lat sprawowania rządów Prawo i Sprawiedliwość nie zajęło się tą kwestią, odparł, że "być może to był błąd". 

- Ja czekam, żeby ten problem rozwiązać, bo uważam, że areszt tymczasowy powinien dotyczyć wyjątkowo niebezpiecznych przestępców, tych, którzy mogą zabić i są groźni dla otoczenia - doprecyzował Jarosław Sellin. Na uwagę, że problem polega na tym, że to właśnie politycy PiS uciekają za granicę, jak Marcin Romanowski czy Zbigniew Ziobro, polityk PiS powtórzył, że powodem jest to, że nie mogą liczyć na sprawiedliwość i bezstronny osąd. 

Źródło: TOK FM, PAP