"Czerwona linia została przekroczona". Pro-palestyńskie marsze w polskich miastach
Pro-palestyńskie manifestacje odbyły się dziś w wielu polskich miastach. Wśród postulatów głoszonych przez uczestników było m.in. zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem i nałożenie sankcji gospodarczych i politycznych na Tel Awiw.
Marsz solidarności z Palestyną
W Warszawie protestujący zebrali się na rondzie de Gaulle'a. Manifestacja solidarności z Palestyną skierowała się przed siedzibę izraelskiej ambasady w Polsce.
Manifestanci domagali się przede wszystkim zakończenia wojny w Strefie Gazy. Mieli też postulaty skierowane do polskich władz. - Żądamy tego, aby państwo polskie zaprzestało tej haniebnej współpracy, w tym współpracy wojskowej - mówił reporterowi TOK FM Tomaszowi Setcie Filip Ilkowski, jeden z organizatorów protestu.
Uczestnicy marszu komentowali, że w ten sposób chcą pokazać swoją solidarność z Palestyńczykami. - To nasz bunt przeciwko ludobójstwu, apartheidowi i kolonializmowi - stwierdził jeden z protestujących. - Nasz minister spraw zagranicznych powiedział, że tam nie ma zagłady. To jest straszny wstyd dla Polski. Polski rząd powinien zająć mocniejsze stanowisko, powinny być sankcje na Izrael - argumentowała inna manifestująca.
- Wychodzimy na ulice i będziemy wychodzić, dopóki Palestyna nie będzie wolna - zapewnił uczestnik protestu.
Poza Warszawą, pro-palestyńskie manifestacje zorganizowano też we Wrocławiu, w Krakowie i w Poznaniu pod wspólnym hasłem "Czerwona linia została przekroczona".
Źródło: TOK FM