Filmy Brauna i Międlara na festiwalu we Wrocławiu. Płacą miasto i urząd marszałkowski
Grzegorz Braun i Jacek Międlar 10 grudnia pojawią się we Wrocławiu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Maksymiliany", gdzie ten pierwszy pokaże swój film „Gietrzwałd 1877. Wojna światów”. Festiwal współfinansują miasto i Urząd Marszałkowski. "Nie mieliśmy wiedzy" - przyznaje rzecznik urzędu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
- Organizacje społeczne, w tym KOD, protestują przeciw obecności Brauna i Międlara na festiwalu oraz interweniują w instytucjach publicznych;
- Urząd marszałkowski podkreślił, że nie wiedział o ich obecności na festiwalu i poinformował, "wystąpił do organizatora o wyjaśnienie zasadności obecności tych osób";
- Organizatorzy festiwalu "Maksymilian" oświadczyli, że "nie zajmują się oceną poglądów osobistych twórców filmowych".
Grzegorz Braun ma za sobą pierwszą rozprawę dotyczącą m.in. zgaszenia chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. Jacek Międlar był już skazywany za nawoływanie do nienawiści na tle wyznaniowym i narodowościowym. Obydwaj w środę 10 grudnia pojawią się we Wrocławiu, gdzie ma odbyć się projekcja ich filmów zatytułowanych kolejno "Gietrzwałd 1877. Wojna światów" oraz "Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach". Seanse to część programu Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Maksymiliany". Wydarzenie współfinansują miasto i Urząd Marszałkowski.
Urząd marszałkowski "nie miał wiedzy" o wizycie Brauna. "Wystąpiliśmy o wyjaśnienie"
"Komitet Obrony Demokracji stara się powstrzymać wizytę reprezentującego poglądy neofaszystowskie i antysemickie europosła Brauna w naszym mieście" - mówił cytowany przez "Gazetę Wyborczą" Krzysztof Niciejewski, przewodniczący regionu KOD Dolny Śląsk. O sprawie alarmował w pismach do PKP (wydarzenie odbywa się głównie na Dworcu Głównym), Ministerstwa Infrastruktury, wojewody, wrocławskiego magistratu oraz Urzędu Marszałkowskiego.
Festiwal "Maksymiliany", organizowany od 2016 r. przez fundację Vide et Crede, otrzymał dofinansowanie z otwartego konkursu, a wsparcie roczne samorządu województwa wynosi 30 tys. zł. "Wspierając wydarzenia kulturalne, samorząd zawsze kieruje się zasadą transparentności, przeciwdziałania dyskryminacji i poszanowania równości" - podkreślił rzecznik marszałka Michał Nowakowski. Jednocześnie przyznał, że urząd "nie miał wiedzy ani nie został wcześniej poinformowany przez organizatora" o obecności Brauna i Międlara. "Wystąpiliśmy niezwłocznie do organizatora o wyjaśnienie zasadności obecności tych osób, znanych z radykalnych i kontrowersyjnych wypowiedzi. Festiwal kinematografii katolickiej ma nieść przesłanie związane z wartościami uniwersalnymi, takimi, jak szacunek i budowanie dialogu" - zadeklarował rzecznik w rozmowie z "GW".
Wrocławski ratusz milczy, organizator pisze o "różnorodności"
Miasto Wrocław, zapytane o wysokość przyznanego wsparcia i ewentualne działania, do czasu publikacji nie odpowiedziało.
Organizatorzy festiwalu zabrali głos, publikując komunikat na swojej stronie internetowej. "Festiwal jest wydarzeniem apolitycznym. O rganizatorzy nie zajmują się oceną poglądów osobistych twórców filmowych, lecz ich dzieł, przesłania oraz wartości, jakie niosą one widzom.W naszej historii gościliśmy autorów z różnych zakątków świata - m.in. z Niemiec, Włoch, Izraela, Armenii, Ukrainy, USA, Turcji, Brazylii czy Rosji - prezentujących odmienne tradycje i wrażliwości religijne, kulturowe, a zapewne także polityczne. I to właśnie w tej różnorodności widzimy wartość spotkania" - przekazano w oświadczeniu podpisanym przez Piotra M. Pietrusa - dyrektora 40. MFF Maksymiliany 2025 oraz prezesa zarządu Fundacji Vide et Crede im. św. Jana Pawła II.
Posłuchaj:
Źródło: "Gazeta Wyborcza", maksymiliany.pl