,
Obserwuj
Dolnośląskie

Gdzie się podziali wyborcy Izabeli Bodnar? Aż jedna trzecia zmieniła zdanie

3 min. czytania
22.04.2024 07:30
Jednym z największych zaskoczeń po drugiej turze wyborów samorządowych znów jest Wrocław. - Okazało się, że około jedna trzecia wyborców, którzy w pierwszej turze głosowali na panią Izabelę Bodnar, w drugiej turze zdecydowała się poprzeć prezydenta Jacka Sutryka - mówiła w TOK FM dr Jowanka Jakubek-Lalik z Uniwersytetu Warszawskiego.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Jacek Sutryk uzyskał reelekcję na drugą kadencję w wyborach na prezydenta Wrocławia, otrzymując 68,29 proc. poparcia - podała Państwowa Komisja Wyborcza. Sutryk wygrał w drugiej turze z kandydatką Trzeciej Drogi Izabelą Bodnar, która zdobyła 31,71 proc. głosów.

Według ekspertów, którzy komentowali wyniki wyborów w TOK FM, taki podział głosów był zaskoczeniem, zwłaszcza że Izabela Bodnar prowadziła bardzo aktywną kampanię wyborczą.

- Izabela Bodnar jest kandydatką nową, polityczką jeszcze mało znaną, co chyba przemówiło na jej niekorzyść - powiedziała w TOK FM dr Jowanka Jakubek-Lalik, doktorka nauk prawnych z Uniwersytetu Warszawskiego. Zwróciła uwagę, że przepływy elektoratu między pierwszą a drugą turą we Wrocławiu są bardzo zaskakujące.

- Okazało się, że około jedna trzecia wyborców, którzy w pierwszej turze głosowali na panią Izabelę Bodnar, w drugiej turze zdecydowała się poprzeć prezydenta Sutryka (?). Finalnie zdecydowali się oddać głos na kandydata sprawdzonego, który zarządza tym miastem już dłuższy czas - powiedziała gościni Wojciecha Muzala w "Pierwszym programie" w TOK FM.

Dlaczego Izabela Bodnar przegrała?

W podobnym tonie podczas "Wieczoru wyborczego TOK FM" wypowiadała się Joanna Sawicka, analityczka Polityki Insight. - Ta druga tura była bardzo ciekawa. Widać było, że wrocławianie nie byli zbyt szczęśliwi z tego wyboru, który mają - powiedziała, zwracają uwagę na wyjątkowo niską frekwencję w tym mieście. Przypomnijmy - wyniosła ona 37,05 proc.

Sawicka podkreśliła, że wrocławianie w pierwszej turze ocenili urzędującego prezydenta bardzo krytycznie, natomiast w tej drugiej turze Izabela Bodnar "nie pokazała się od najlepszej strony". - Ona była bardzo aktywna, organizowała bardzo wiele spotkań z mieszkańcami Wrocławia, również odbyła się konwencja tuż przed głosowaniem w drugiej turze z udziałem Szymona Hołowni i Władysława Osiniaka-Kamysza. Mimo to Izabela Bodnar pokazała braki w doświadczeniu, braki w wiedzy - oceniła rozmówczyni Anny Piekutowskiej.

- Kiedy czytałam programy wyborcze, widać było przewagę Jacka Sutryka w tym, jak dobrze zna miasto, jego wyzwania i potrafi konkretnie wskazać, co chce w tym mieście zmienić - podsumowała analityczka.

Izabela Bodnar ostro o Jacku Sutryku. 'Niczym bolszewik'

Izabela Bodnar startowała w wyborach z hasłem: "Zmiana, na którą czekasz". Swojemu kontrkandydatowi zarzucała przede wszystkim, że jest zamknięty na głos mieszkańców. - Z jednej strony prowadzi równoległą rzeczywistość w swoich mediach społecznościowych, pokazując się jako osoba blisko ludzi, a tak naprawdę jest osobą, która zamknęła się kompletnie przed mieszkańcami, ekspertami, inwestorami - mówiła w TOK FM .

W rozmowie z red. Dominiką Wielowieyską na naszej antenie tłumaczyła się też z zarzutów w kierunku jej męża, który jest przedsiębiorcą z branży śmieciowej. Zapewniała, że nie ma tu konfliktu interesów, bo jej mąż od 20 lat ma firmę odpadową, ale nie działa i nie zamierza działać we Wrocławiu.

Wrocław dla Sutryka

Będzie to druga kadencja Jacka Sutryka w fotelu prezydenta Wrocławia. Samorządowiec starował z poparciem Nowej Lewicy oraz Platformy Obywatelskiej, nie uzyskał poparcia Koalicji Obywatelskiej.

Kandydatkę Trzeciej Drogi poparli byli prezydencji Wrocławia: Stanisław Huskowski oraz Rafał Dutkiewicz. Poparcia udzielił jej też Jerzy Michalak z Bezpartyjnych Samorządowców, który w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Wrocławiu uzyskał trzeci wynik.