Powódź 2024. Co z Wrocławiem? Najnowsze informacje i prognozy ze sztabu kryzysowego
Podczas wieczornego posiedzenia sztabu kryzysowego - z udziałem m.in. premiera i przedstawicieli służb - dyrektor IMGW powiedział, że w Opolu, Brzegu i Oławie obserwowane są już spadki poziomu wody, odpowiednio o 15, 8 i 6-8 cm. Dodał, że jeśli chodzi o Wrocław i okoliczne rzeki, które wpadają do Odry, to na wodowskazie utrzymuje się od 12 godzin stabilny stan wody między 639 a 642 cm.
Powódź 2024. Prognozy IMGW
- Jutro w ciągu dnia we Wrocławiu będą już notowane pierwsze spadki - przekazał Czerniawski.
Dodał, że w rzekach Oława i Ślęza jest już "dość istotny spadek", a niewielki spadek jest w Bystrzycy. Przekazał, że z kolei na Widawie, która jest dopływem Odry, poziom wody się podniósł o 60 cm, co - jak wyjaśnił - jest związane z tzw. cofką z Odry. Dodał, że Widawa zrównała się z Odrą i od kilku godzin nie następuje przyrost. "Kiedy zacznie się spadek na terenie Wrocławia, to wtedy też Widawa siłą rzeczy spadnie" - wyjaśnił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Czerniawski powiedział, że niepokojąca sytuacja jest w dolnych stanowiskach pomiarowych, poniżej Wrocławia. Jak przekazał, na wodowskazie w Brzegu Dolnym jest 906 centymetrów, a będzie 950 cm. -Jeżeli nic się nie stanie z wałem, to mamy jeszcze 120 cm w zapasie - dodał szef IMGW.
- Jeśli chodzi o Malczyce i Ścinawę, (...) tu też będą wzrosty widoczne (...). W Malczycach zaobserwujemy wzrost o 50 cm, w tej chwili jest 750 cm (...), w zapasie mamy 92 cm. W Ścinawie z 538 cm obserwowanych teraz, w piątek wieczorem nastąpi wzrost do 650 cm, jeżeli nic nieprzewidzianego się nie stanie, to mamy w zapasie 80 cm - powiedział Czerniawski.
Dodał, że ostrzeżenia - ale "bez jakiegoś specjalnego zagrożenia" - wciąż dotyczą Nysy Kłodzkiej i Nysy Łużyckiej.
Powódź 2024. Sytuacja we Wrocławiu
Podczas wieczornego posiedzenia sztabu kryzysowego prezydent Wrocławia Jacek Sutryk powiedział, że na żadnej z rzek woda nie przelewa się przez koronę wałów. - Biorąc pod uwagę tę falę, która idzie przez Wrocław, rzeczywiście obserwujemy na wszystkich rzekach sytuację stabilną, niższe stany (wody) - powiedział Sutryk.
Dodał, że szczególną troską otoczony jest teraz zakład produkcji wody. - W tej chwili sprawdzamy i na bieżąco badamy jej parametry, zastanawiamy się, czy uda się je utrzymać na dotychczasowym poziomie. Gdyby tak miało nie być, to po pierwsze będziemy o tym informować, a po drugie będziemy też prosić ewentualnie o jakąś dodatkową pomoc. Chociaż robimy wszystko, aby nawet gdyby ta umowna kranówka nie była zdatna do picia bezpośredniego, to żeby była zdatna do picia po przegotowaniu - powiedział Sutryk.
Zaznaczył, że niektóre mosty i ulice zostały zamknięte w związku ze zwiększonymi przepływami wody.