Brutalny atak na obywatela Bangladeszu w Głogowie. Jest wniosek o areszt dla 21-latków
- Dwóch 21-latków zostało zatrzymanych za brutalny atak na obywatela Bangladeszu w Głogowie - grozili mu, uderzali i uszkodzili jego lokal gastronomiczny. Jednego z nich oskarżono o próbę spowodowania obrażeń zagrażających życiu;
- Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy areszt, a mężczyznom grozi odpowiednio do 7 i 30 lat więzienia. Obaj przyznali się do winy, ale twierdzą, że byli pijani i nic nie pamiętają;
- Nie znaleziono dowodów na motywy ksenofobiczne - śledczy ustalili, że atak miał charakter chuligański, a napastnicy nie wypowiadali się wobec ofiary ani innych obcokrajowców.
Obywatel Bangladeszu, który od kilku lat prowadzi lokal gastronomiczny przy al. Wolności w Głogowie, został zaatakowany przy swojej firmie w nocy z poniedziałku na wtorek. Film z monitoringu, na którym widać atak na właściciela lokalu gastronomicznego, umieścił na swojej stronie m.in. jeden z lokalnych portali internetowych. Na nagraniu widać dwóch mężczyzn. Jeden z nich próbuje uderzyć Banglijczyka, ma też w ręku przedmiot przypominający maczetę, którym atakuje obcokrajowca.
Sprawcy zostali zatrzymani przez policję kilkanaście godziny po zdarzeniu.
Napad na lokal z kebabem w Głogowie. Z pobudek 'chuligańskich' czy ksenofobicznych'?
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Liliana Łukasiewicz przekazała w czwartek PAP, że jednemu z mężczyzn prokurator postawił zarzut uszkodzenia dwóch okien i drzwi w lokalu prowadzonym przez obywatela Bangladeszu. - Mężczyzna popełnił to przestępstwo wspólnie i w porozumieniu z drugim z agresorów, z pobudek chuligańskich - powiedziała PAP prok. Łukasiewicz. Podejrzanemu grozi za ten czyn do siedmiu lat więzienia.
Mocne słowa księdza Wierzbickiego. 'Jeśli Kościół ulegnie, to będzie przerażająca sytuacja'
Drugi z mężczyzn, zdaniem prokuratora, działał w zamiarze spowodowania u Banglijczyka obrażeń realnie zagrażających życiu. - Zadał mu najpierw cios pięścią w twarz, a potem dwa razy zamachnął się na niego maczetą. On również działał z powodów chuligańskich - powiedziała rzeczniczka legnickiej prokuratury. Mężczyzna ma też zarzut kierowania gróźb karalnych wobec obywatela Bangladeszu. Drugiemu z podejrzanych grozi nawet 30 lat więzienia.
Mężczyźni przyznali się do winy. Odmówili składnia wyjaśnień, twierdząc, że nic nie pamiętają, ponieważ byli pijani. - Jednak 11 godzin od zdarzenia, badanie na komisariacie wykazało, że są trzeźwi – wskazała prokurator.
Prokurator Łukasiewicz powiedziała PAP, że nie ma dowodów na to, że agresorzy działali z pobudek ksenofobicznych. - Pokrzywdzony zeznał, że napastnicy w ogóle się do niego nie odzywali, podobnie zeznali obcokrajowcy, którzy w tym czasie przebywali w lokalu - powiedziała prokurator. Dodała, że Banglijczyk wskazał, że jeden z agresorów wcześniej przychodził do jego lokalu.
Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Sąd ma rozpatrzyć ten wniosek w czwartek.
Posłuchaj: