Animacja o samotnych nutkach ma pomóc zrozumieć uchodźców. "Ten temat jest kluczowy"
- Chodzi nam o stworzenie przestrzeni do dyskusji, do rozmawiania właśnie o migracji, uchodźstwie, które dotyczy nas wszystkich, w każdej przestrzeni codziennego życia - mówi nam Sylwia Antonowicz z toruńskiej fundacji EMIC. - Animacja jest skierowana do wszystkich grup wiekowych, nie tylko do dzieci, więc zachęcamy do jej obejrzenia na przykład rodzinnie, w domu - dodaje.
Samotne nutki szukają szczęścia na nowej pięciolinii
Bohaterami 'Melodii przyszłości' - stworzonej przez Piotra Chmielewskiego - są trzy nutki, które muszą opuścić swoją krainę w poszukiwaniu nowego domu, w którym mogłyby wybrzmieć. - Przez wiele miesięcy Piotr tworzył poklatkowo te nutki i cały świat, który jest w naszej animacji - opowiada nam Joanna Pankowska z fundacji EMIC. - Metafora opiera się na muzyce, więc jest też tutaj autorska muzyka, a także nagrania profesjonalnych aktorek. Zatem oprócz tego, że jest to animacja edukacyjna, to jeszcze ma ogromne wartości artystyczne - podkreśla nasza rozmówczyni.
Do animacji powstały też materiały edukacyjne dla dzieci przedszkolnych oraz starszych (dostępne na stronie). - Chcemy, by uczniowie mogli powiedzieć, co na ten temat uważają, z kim z animacji się utożsamiają, jakie są ich odczucia i czego się obawiają - mówi Pankowska. - Chcemy tworzyć takie materiały, które nie będą mówić dzieciom, młodzieży czy dorosłym, w jaki sposób mają myśleć o integracji, lecz które będą impulsem do rozmowy - podkreśla nasza rozmówczyni.
Integracja to nie asymilacja
'Melodia przyszłości' jest częścią większego projektu o nazwie 'Przyjazna szkoła - integracja i edukacja', który fundacja EMIC realizuje w partnerstwie z NRC (Norwegian Refugee Council) w 12 szkołach w Kujawsko-Pomorskiem. - W polskich placówkach pojawiają się dzieci z doświadczeniem migracji i temat integracji jest kluczowy. Powinien wszystkim nam przyświecać, by wzajemnie się rozumieć i wspólnie funkcjonować - podkreśla Sylwia Antonowicz. - Animacja jest pretekstem do tego, byśmy wspólnie zaczęli rozmawiać o tym, czym jest w ogóle integracja, zrozumienie drugiego człowieka i przede wszystkim funkcjonowanie na wspólnej przestrzeni - dodaje.
Jak zauważają nasze rozmówczynie, dzieci i dorośli często mylą pojęcia integracji i asymilacji. - Nazywają coś integracją, a tak naprawdę mają na myśli asymilację - zauważa Joanna Pankowska. - Oczekujemy od uchodźców czy osób z doświadczeniem migracji, które przybywają do Polski, że one zaadaptują się w pełni i staną się nami. I to jest ten sukces właśnie źle pojmowanej integracji, który jest promowany - tłumaczy.
Animacja ma pomóc zauważyć i zrozumieć różnicę. - Integracja nie polega na tym, że nowo przybyłe do jakiegoś społeczeństwa osoby porzucają swoją tożsamość i stają się w pełni kopiami osób, które już tam są. Integracja polega na tym, że mogą zachować swoją tożsamość - wyjaśnia Pankowska.
'To jest czas, by mówić o tym, jak razem żyć'
Nasze rozmówczynie podkreślają, że w Polsce w ostanim roku bardzo dużo się zmieniło, jeśli chodzi o podejście do uchodźców i osób z doświadczeniem migracji. - W wielu szkołach nauczyciele wykonali ogromną pracę i nie należy jej przekreślać, natomiast naszym zdaniem to już jest ten moment, kiedy ta 'tymczasowość' przechodzi w 'stałość' i możemy zacząć mówić o tym, jak to wspólne życie układać - ocenia Pankowska. - To jest czas, by nie mówić już tylko o pomaganiu uchodźcom, ale też o tym, jak razem żyć - dodaje.
- Dużym wyzwaniem w polskich szkołach jest też migracja wewnątrz naszego kraju. Dzieci z różnym doświadczeniem migracji często zmieniają placówki edukacyjne i nawet, jeśli jakiś proces integracji już się zadział w danej klasie, to za chwilę to dziecko zmienia szkołę - opowiada. - To jest dobry moment, by przygotowywać uczniów na różne sytuacje, które mogą się zdarzyć - dodaje.
Fundacja EMIC zachęca też rodziców do obejrzenia animacji i zapoznania się z materiałami edukacyjnymi, które są uniwersalne i mogą posłużyć jako pomoc przy poruszaniu tematu integracji w domu.