Studenci w Bydgoszczy będą mieli swojego "Giermka". "W końcu jesteśmy królewską uczelnią"
Na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy studiuje około 200 osób z niepełnosprawnościami. To przede wszystkim z myślą o nich powstał 'Giermek'. - Aplikacja ma im pomóc w codziennym funkcjonowaniu, ale jest adresowana także do pozostałych studentów - podkreśla pełnomocnik rektora ds. osób niepełnosprawnych Radosław Cichański. - Liczymy, że będzie z niej korzystała cała społeczność akademicka, a w tym również studenci z zagranicy, bo system jest dwujęzyczny. W tym wypadku drugim językiem jest angielski - dodaje.
'Giermek' pokaże dokąd pójść
'Giermek' to system, w skład którego wchodzi aplikacja mobilna oraz system zarządzania treścią CMS. - Służy temu, by wspierać, ale nie wyręczać studentów z niepełnosprawnościami, ale jest to też produkt, w którym uwzględniliśmy zasady uniwersalnego projektowania, z którego korzystać mogą wszyscy obecni na uniwersytecie - uważa koordynator systemu Dawid Krasiński, który sam jest osobą niedowidzącą - Nazwaliśmy go 'Giermek', bo jesteśmy królewską uczelnią - śmieje się nasz rozmówca.
W aplikacji są cztery główne zakładki. Pierwsza dotyczy ostrzeżeń. - Tu pojawiają się informacje na temat różnego rodzaju awarii w budynku. Jeżeli nie działa winda, to w zakładce pojawia się informacja o niedziałającej windzie. Możemy sobie to sprawdzić wcześniej, przed wyjściem z domu - tłumaczy Krasiński. - W tej samej zakładce możemy też zgłosić jakąś awarię, którą sami napotkaliśmy, na przykład niedziałającą platformę przyschodową czy zły numer sali i to wtedy trafia do naszego panelu administratora - dodaje nasz rozmówca.
Aplikacja pomaga też dostać się do konkretnej sali wykładowej, toalety czy czytelni w uniwersyteckiej bibliotece. - Na uczelni rozstawione są tzw. nadajniki beacon, czyli takie niewidzialne znaki. Po podejściu w odpowiednie miejsce, włączają się komunikaty, jak mamy się ustawić. Potem pojawiają się informacje, co znajduje się z przodu, na lewo i na prawo od nas. To pomaga w orientacji i korzystaniu z budynku - opowiada Krasiński.
Aplikacja pomaga także wydostać się z budynków w razie ewakuacji. - Działa na zasadzie gry w 'ciepło-zimno'. Jeżeli jesteśmy daleko od wyjścia ewakuacyjnego, to część ekranu telefonu świeci się na czerwono. Gdy zbliżamy się do niego, to kolor zmienia się na zielony oraz zwiększa się częstotliwość drgań smartfona - tłumaczy nasz rozmówca.
Testy systemu w październiku
Nad systemem pracował zespół informatyków, pracowników wydziału mechatroniki, a także konsultantów z niepełnosprawnościami. Po opracowaniu koncepcji - w procedurze przetargowej - zgłosiła się firma, która pomogła system 'postawić'. - Jesteśmy pierwszą uczelnią w kraju, która odkryła karty i która umieściła swoją aplikację w sklepach internetowych - uważa Cichański. Nad podobnymi systemami pracują też Politechnika Warszawska oraz Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie.
System już działa, ale pierwsze testy - na szeroką skalę - przejdzie w październiku, gdy na uczelnię powrócą studenci. W planach jest także dołączenie do aplikacji Ogrodu Botanicznego UKW.
Aplikacja 'Giermek' jest częścią projektu 'Uniwersytet Równych Szans', dofinansowanego ze środków europejskich i dotacji celowej w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój 2014 - 2020.