Oni pójdą do wyborów po raz pierwszy. "Warto, żeby nie być ignorantem"
W niedzielę o godzinie 7 zostaną otwarte lokale wyborcze. 7 kwietnia wybierzemy radnych gmin, powiatów i sejmików oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dla wielu młodych ludzi to będą pierwsze wybory samorządowe w życiu, w których będą mogli zagłosować na swoich kandydatów i zdecydować, jak w przyszłości będą wyglądać ich małe ojczyzny.
"Im więcej osób zagłosuje, tym wybory mają większe znaczenie"
O emocje przed pierwszymi wyborami pytaliśmy uczniów Zespołu Szkół Budowlanych w Bydgoszczy. - Moim zdaniem warto iść - uważa Patryk Należny, który pochodzi z kilkunastotysięcznego Koronowa pod Bydgoszczą. - Im więcej osób zagłosuje, tym te wybory mają większą rolę i znaczenie - sądzi 18-latek.
Jego kolega ze szkoły także planuje pójść do lokalu wyborczego. - Idąc na wybory, mam na myśli dobro ogółu społeczności lokalnej - podkreśla pochodzący ze Świecia Jakub Banaś. - Co weekend wracam z internatu do domu, więc w niedzielę też będę u siebie. Pewnie będzie tradycyjnie: rano kościół, potem głosowanie i obiad - śmieje się nastolatek.
Mimo sporej świadomości społecznej i obywatelskiej, na wybory nie pójdzie jednak Jakub Wiśniewski, który niedawno zamieszkał z rodziną w podbydgoskiej gminie Osielsko. - Z powodu przeprowadzki nie mam adresu zameldowania w mojej gminie, a przegapiłem czas na dopisanie się do spisu wyborców - tłumaczy. - Nie chcę głosować w poprzednim miejscu zamieszkania, bo uważam, że tam mój głos jest już nieważny - dodaje.
W Osielsku zagłosuje za to Jakub Kaźmierczak. - Jest to dla mnie ważne. Mieszkam tu prawie od urodzenia. Na wybory na pewno pójdę, bo są ważne - uważa 18-latek.
Lepsze drogi, komunikacja miejska i… siłownia
Patryk i jego dwaj koledzy z Osielska codziennie dojeżdżają do Bydgoszczy do szkoły. Chcieliby, żeby komunikacja miejska była lepiej zorganizowana. - Nie wszystko dobrze działa, drogi są dziurawe, nie wszystkie ulice są przejezdne - zauważa Jakub Wiśniewski. - Jako młodzi ludzie potrzebujemy też realizowania naszego hobby. Ja na przykład bardzo lubię siłownię i chciałbym, żeby w mojej gminie powstał druga, bo obecna jest za mała - uważa nasz rozmówca.
Drugiego Jakuba z Osielska kandydaci na radnych i wójta muszą przekonać rozwojem kultury i sportu. - W zdrowym ciele, zdrowy duch. Kto uprawia sport lepiej myśli i prowadzi lepsze życie - dodaje.
Uczniowie podkreślają, że ich małe ojczyzny są dla nich bardzo ważne. - Widzę, jak Świecie się zmienia i chciałbym, żeby tak było dalej. To jest miasto, w którym się wychowałem i zależy mi na jego rozwoju - podkreśla Banaś, a jego kolega z Koronowa dodaje: "To od rady gminy czy sejmiku zależy, czy wyremontują drogę pod twoim domem, czy 40 kilometrów dalej". - Warto pójść na te wybory, warto się zainteresować, po prostu nie być ignorantem - podsumowuje Patryk.