,
Obserwuj
Łódzkie

Dr Jagielska mogła wykonać aborcję w 9. miesiącu ciąży? Znamy stanowisko ministerstwa

4 min. czytania
18.06.2025 14:10
Ministerstwo Zdrowia potwierdza, że aborcja w przypadku zagrożenia zdrowia czy życia kobiety jest możliwa na każdym etapie ciąży, również w ostatnich miesiącach. Takiej odpowiedzi udzieliła ministra Izabela Leszczyna - Polskiemu Towarzystwu Ginekologów i Położników. W tle jest głośna sprawa pani Anity, opisana kilka tygodni temu przez "Gazetę Wyborczą".
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl
  • Dr Gizela Jagielska ze szpitala w Oleśnicy wykonała aborcję pacjentce, która była w 36. tygodniu ciąży;
  • Sprawa wywołała szeroką dyskusję. Głos zabrało m.in. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, które napisało do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o stanowisko;
  • Szefowa resortu zdrowia podaje, że jest "ewidentna luka w prawie", która polega m.in. na tym, że z jednej strony przerwanie ciąży - przy zagrożeniu życia czy zdrowia kobiety - jest możliwe na każdym etapie, ale z drugiej strony - są też inne przepisy. W tym "fatalne w skutkach" orzeczenie TK.

Przypomnijmy - pani Anita w 34. tygodniu ciąży trafiła do szpitala. Wcześniej miała być informowana, że wszystko z jej ciążą jest w porządku. W 34. tygodniu sytuacja zmieniła się radykalnie. Pacjentka - w trakcie USG - miała usłyszeć komentarze studentów medycyny będących przy badaniu o poważnych deformacjach płodu. Kobieta była w trudnym stanie emocjonalnym, poprosiła o psychologa, ale zamknięto ją w izolatce na oddziale psychiatrycznym. Chciała aborcji, ale jej nie wykonano. Zrobiła to dopiero dr Gizela Jagielska w szpitalu w Oleśnicy. Historię pani Anity jako pierwsza opisała 'Gazeta Wyborcza'.

Po tym zabiegu Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników napisało do ministry zdrowia Izabeli Leszczyny. Ginekolodzy zasugerowali, że nie wiedzą, do którego dnia ciąży mogą ją legalnie przerwać. ''Jeżeli chodzi o przesłankę zagrożenia dla zdrowia lub życia kobiety ciężarnej, ustawodawca nie przewidział żadnego terminu, do którego upływu zabieg jest możliwy" - wskazał zarząd towarzystwa.

Co na to Ministerstwo Zdrowia?

 

Ministerstwo Zdrowia wreszcie zabrało głos w tej sprawie. Jednak ani Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, ani sam resort nie upubliczniły udzielonej odpowiedzi. Zrobił to Kolektyw Legalna Aborcja, który wystąpił o dokument na drodze dostępu do informacji publicznej.

"Przepisy ustawy o planowaniu rodziny nie determinują terminu, w jakim możliwe jest przerwanie ciąży w sytuacji, gdy zagraża ona życiu lub zdrowiu kobiety ciężarnej" - wskazuje ministra Izabela Leszczyna. "Ustawa o planowaniu rodziny nie określa również sposobu przeprowadzenia przerwania ciąży (...), ani nie definiuje samego pojęcia ''przerwanie ciąży'' - pisze ministra.

Szefowa resortu zdrowia dodaje, że jest "ewidentna luka w prawie", która - w jej ocenie - jest "wynikiem fatalnego w skutkach orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które usunęło z porządku prawnego jedną z przesłanek terminacji ciąży wraz z określeniem warunków dopuszczalności tej procedury". "Tymczasem to właśnie wady letalne płodu i świadomość skazywania własnego dziecka na cierpienie i śmierć, czasem tuż po urodzeniu, są często przyczyną zagrożenia zdrowia lub życia kobiety" - czytamy w udzielonej lekarzom odpowiedzi.

'Aborcja w 9. miesiącu ciąży i "luka w prawie"'

 

Luka w prawie polega m.in. na tym, że z jednej strony przerwanie ciąży - przy zagrożeniu życia czy zdrowia kobiety - jest możliwe na każdym etapie, ale z drugiej strony - są też inne przepisy. Chodzi o w art. 152 § 3 Kodeksu karnego, który mówi: "Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2 [chodzi o przerwanie ciąży - przyp. red.], gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

- I w tym jest "pies pogrzebany" - mówi nam anonimowo jeden z ginekologów. - Co oznacza "zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki"? Jak to będzie interpretować prokuratura, gdy np. dojdzie do aborcji w ósmym miesiącu ciąży ze względu na zagrożenie życia kobiety? Pani minister przyznaje, że ciążę można przerwać, tyle że potem to my - lekarze - będziemy mieć na pieńku z prokuraturą - dodaje nasz rozmówca.

Grzegorz Braun zaatakował lekarkę w szpitalu w Oleśnicy. 'Aua, przytrzymuje mnie pan'

Tymczasem adwokatka, Agata Bzdyń mówi TOK FM, że cieszy ją stanowisko Ministerstwa Zdrowia. - Uważam, że ministerstwo bardzo dobrze napisało. Przepisy kodeksu karnego należy czytać razem z przepisami Ustawy o planowaniu rodziny. Jeśli przerywa się ciążę za zgodą kobiety - bo ona daje lekarzowi zgodę na zabieg jak każdy inny zabieg medyczny - a wyraża tę zgodę w sytuacji, gdy lekarz jej mówi że ciąża zagraża jej życiu, czyli będzie mieściła się w ramach przesłanek z Ustawy o planowaniu rodziny, to można przerwać ciążę. W mojej ocenie, w takiej sytuacji nie powinno być prowadzone żadne postępowanie karne - tłumaczy pani mecenas.

Kolektyw Legalna Aborcja odpowiedź Ministerstwa Zdrowia interpretuje jednak jednoznacznie. "Ministerstwo Zdrowia potwierdziło to, co od ponad 30 lat stanowi ustawa aborcyjna: przerwanie ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety jest legalne bez względu na wiek ciąży" - napisała w przesłanej nam wiadomości Joanna Gzyza-Iskandar.