,
Obserwuj
Lubelskie

Urzędnicy w Lublinie mają jeździć elektrycznymi hulajnogami. "Część podchodzi do tego sceptycznie"

2 min. czytania
19.07.2023 10:21
Marszałek Lubelszczyzny podjął decyzję o zakupie pięciu hulajnóg elektrycznych dla urzędników, aby mogli się nimi przemieszczać z jednej siedziby urzędu do drugiej. - Ma być ekonomicznie i ekologicznie - przekonuje.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

- Hulajnogi elektryczne to bardzo popularny środek transportu, również wśród naszych pracowników. Gwarantuje sprawne poruszanie się w warunkach miejskich i zmniejsza emisję spalin. Chcemy usprawnić komunikację pomiędzy budynkami urzędu, korzystając z nowoczesnych, ekologicznych rozwiązań. Elektromobliność to przyszłość - podkreśla, cytowany przez urząd, marszałek Lubelszczyzny Jarosław Stawiarski (PiS).

Urząd ma różne lokalizacje - nie tylko w centrum miasta, ale też na obrzeżach. Pracownicy muszą przemieszczać się na przykład z ul. Grottgera na ul. Stefczyka, Wojciechowską czy Czechowską. Marszałek właśnie kupił pięć elektrycznych hulajnóg, które mają im w tym pomóc.

- Jasne, że część urzędników, którzy nigdy hulajnogą nie jeździli, na pewno na nie nie wsiądzie, ale ci młodsi - myślę, że tak - mówi nam pan Grzegorz, jeden z urzędników z Lublina. - Mnie pomysł się podoba, choć wiem, że część pracowników podchodzi do tego sceptycznie - dodaje.

Hulajnogi dołączają do kilku samochodów elektrycznych, które marszałek kupił już wcześniej. Samochody zostały sfinansowanie m.in. ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, a ich zakup wiązał się z realizacją zapisów ustawy o elektromobilności. Zakup hulajnóg został sfinansowany w całości ze środków urzędu - przeznaczono na to około 20 tysięcy zł.

Marszałek i jego urzędnicy przekonują, że jednym z największych atutów hulajnogi jest możliwość dostania się w każde miejsce w stosunkowo szybkim czasie. 'To jeden z bezpieczniejszych środków komunikacji, a koszt eksploatacji hulajnogi elektrycznej w porównaniu do kosztów zakupu paliwa jest nieduży' - wskazują urzędnicy.

Akumulator urzędowych hulajnóg ładuje się do pełna w ciągu pięciu godzin. Minimalny zasięg przejazdu na jednym ładowaniu wynosi 60 kilometrów. Przy jeździe z prędkością 20 kilometrów na godzinę, daje to trzy godziny nieprzerwanej jazdy.

Lublin nie jest pierwszy

Już wcześniej rowery cargo kupili urzędnicy z Krakowa - do rozwożenia miejskich gazetek i reklam. Wydano na to 30 tysięcy złotych. Elektryczne hulajnogi dla swoich urzędników kupił z kolei Urząd Dzielnicy Ursynów. Służą tutejszym pracownikom do służbowego przemieszczania się na terenie dzielnicy, np. kiedy informatycy muszą dojechać do jednostek urzędu. Podobną decyzję podjęły też władze podlubelskiego Świdnika - tu też pojawiły się hulajnogi dla pracowników Wydziału Infrastruktury oraz Referatu Inwestycji.