,
Obserwuj
Lubelskie

Wybory do Parlamentu Europejskiego. PO ujawniła kolejną listę. "Nie mamy przebierańców"

3 min. czytania
29.04.2024 13:57
Lubelska Platforma Obywatelska złożyła już w Krajowym Biurze Wyborczym listy kandydatów do Parlamentu Europejskiego wraz z podpisami. Trwa rejestracja. Kandydaci PO, jak wynika z ich pierwszych wypowiedzi, chcą grać głównie na kontrze do Prawa i Sprawiedliwości.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Pierwsza piątka na lubelskiej liście Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego to obecni posłowie. "Jedynką" jest Marta Wcisło, za nią Krzysztof Grabczuk - poseł z Chełma, dalej nowa posłanka Małgorzata Gromadzka, na czwartym miejscu - poseł Michał Krawczyk, a na piątym - poseł Krzysztof Bojarski.

- W Polsce, w ostatnich latach, straszono nas Unią Europejską, mówiąc, że to "zgnilizna Zachodu", że grozi nam "okupacja brukselska" czy utrata suwerenności. Ci politycy, którzy tak mówili, dziś kandydują do europarlamentu z list Prawa i Sprawiedliwości. To skandaliczne - mówiła posłanka Marta Wcisło. Liderka lubelskiej listy dodała, że kandyduje, bo wie, że to "niezwykle ważne wybory". - O tym, jak silna będzie Polska w Unii Europejskiej, zwłaszcza teraz, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna i gdy tak ważne jest, aby Polska była bezpieczna - argumentowała pani poseł.

"Nie idziemy po immunitety"

W jej ocenie to kluczowe, by Lubelszczyzna miała w europarlamencie jak największą reprezentację. - My nie idziemy tam po immunitety i po bezkarność. W Parlamencie Europejskim nie powinni zasiadać ludzie z wyrokami. To nie jest żadna reprezentacja, to kompromitacja - grzmiała Marta Wcisło, nawiązując do zaproponowanej przez PiS "jedynki", czyli kandydatury prawomocnie skazanego Mariusza Kamińskiego.

'Drugi po Tusku' chce jechać do Brukseli. Kto się ucieszy? Zakulisowe rozmowy

W podobnym tonie wypowiadał się poseł Michał Krawczyk. - Czy PiS jest wiarygodny wtedy, kiedy mówi o przyjacielskich relacjach z Unią Europejską, czy wtedy, gdy jedna z jego posłanek flagę Unii Europejskiej nazywa "szmatą"? Czy PiS jest wiarygodny wtedy, gdy mówi o przyjaznych relacjach z UE, czy wtedy, kiedy Andrzej Duda na jednym z wieców mówi o UE jako o "wyimaginowanej wspólnocie"? - pytał retorycznie. I apelował do wyborców, by nie dali się "zwieść przebierańcom", jak nazwał kandydatów na listach Prawa i Sprawiedliwości.

- Najważniejsze w zakresie bezpieczeństwa wszystkich Polek i Polaków jest to, abyśmy mieli dobrą reprezentację w Parlamencie Europejskim. Koalicja Obywatelska dowiodła wielokrotnie, że potrafi się dogadywać i szukać sojuszy - mówił z kolei Krzysztof Grabczuk, poseł z Chełma, nr 2 na liście.

Lubelska PO przed wyborami do Parlamentu Europejskiego
Lubelska PO przed wyborami do Parlamentu Europejskiego
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM

Kiedy wybory do Parlamentu Europejskiego?

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce odbędą się 9 czerwca. Polacy wybiorą 53 przedstawicieli. Województwo lubelskie do tej pory w Brukseli reprezentowały trzy osoby: Beata Mazurek i Elżbieta Kruk z PiS oraz Włodzimierz Karpiński z PO (zastąpił Krzysztofa Hetmana). Dziś wiadomo, że Hetman wystartuje z innego województwa, a Mazurek i Kruk na listach PiS zabraknie.

Posłowie z Lubelszczyzny wskazali, że w wyborach do PE - które odbędą się 9 czerwca - kluczowa będzie frekwencja. - Szczególnie apeluję do ludzi młodych, by poszli na wybory. Bez Unii Europejskiej nie moglibyście się swobodnie przemieszczać do krajów Europy Zachodniej. Ja - w 2004 roku - migrując do Wielkiej Brytanii, do Londynu, sama przekonałam się, co dała nam Unia Europejska. Przez to możemy się dokształcać, rozwijać gospodarczo, prowadzić swobodny handel. Stąd apel o frekwencję. Nie zaprzepaśćmy tej szansy w wyborach do europarlamentu - apelowała Małgorzata Gromadzka, posłanka spod Biłgoraja, która w wyborach 15 października po raz pierwszy zdobyła mandat poselski, a teraz jest nr 3 na liście do Parlamentu Europejskiego.