Wybory do Parlamentu Europejskiego. PO ujawniła kolejną listę. "Nie mamy przebierańców"
Pierwsza piątka na lubelskiej liście Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego to obecni posłowie. "Jedynką" jest Marta Wcisło, za nią Krzysztof Grabczuk - poseł z Chełma, dalej nowa posłanka Małgorzata Gromadzka, na czwartym miejscu - poseł Michał Krawczyk, a na piątym - poseł Krzysztof Bojarski.
- W Polsce, w ostatnich latach, straszono nas Unią Europejską, mówiąc, że to "zgnilizna Zachodu", że grozi nam "okupacja brukselska" czy utrata suwerenności. Ci politycy, którzy tak mówili, dziś kandydują do europarlamentu z list Prawa i Sprawiedliwości. To skandaliczne - mówiła posłanka Marta Wcisło. Liderka lubelskiej listy dodała, że kandyduje, bo wie, że to "niezwykle ważne wybory". - O tym, jak silna będzie Polska w Unii Europejskiej, zwłaszcza teraz, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna i gdy tak ważne jest, aby Polska była bezpieczna - argumentowała pani poseł.
"Nie idziemy po immunitety"
W jej ocenie to kluczowe, by Lubelszczyzna miała w europarlamencie jak największą reprezentację. - My nie idziemy tam po immunitety i po bezkarność. W Parlamencie Europejskim nie powinni zasiadać ludzie z wyrokami. To nie jest żadna reprezentacja, to kompromitacja - grzmiała Marta Wcisło, nawiązując do zaproponowanej przez PiS "jedynki", czyli kandydatury prawomocnie skazanego Mariusza Kamińskiego.
'Drugi po Tusku' chce jechać do Brukseli. Kto się ucieszy? Zakulisowe rozmowy
W podobnym tonie wypowiadał się poseł Michał Krawczyk. - Czy PiS jest wiarygodny wtedy, kiedy mówi o przyjacielskich relacjach z Unią Europejską, czy wtedy, gdy jedna z jego posłanek flagę Unii Europejskiej nazywa "szmatą"? Czy PiS jest wiarygodny wtedy, gdy mówi o przyjaznych relacjach z UE, czy wtedy, kiedy Andrzej Duda na jednym z wieców mówi o UE jako o "wyimaginowanej wspólnocie"? - pytał retorycznie. I apelował do wyborców, by nie dali się "zwieść przebierańcom", jak nazwał kandydatów na listach Prawa i Sprawiedliwości.
- Najważniejsze w zakresie bezpieczeństwa wszystkich Polek i Polaków jest to, abyśmy mieli dobrą reprezentację w Parlamencie Europejskim. Koalicja Obywatelska dowiodła wielokrotnie, że potrafi się dogadywać i szukać sojuszy - mówił z kolei Krzysztof Grabczuk, poseł z Chełma, nr 2 na liście.
Kiedy wybory do Parlamentu Europejskiego?
Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce odbędą się 9 czerwca. Polacy wybiorą 53 przedstawicieli. Województwo lubelskie do tej pory w Brukseli reprezentowały trzy osoby: Beata Mazurek i Elżbieta Kruk z PiS oraz Włodzimierz Karpiński z PO (zastąpił Krzysztofa Hetmana). Dziś wiadomo, że Hetman wystartuje z innego województwa, a Mazurek i Kruk na listach PiS zabraknie.
Posłowie z Lubelszczyzny wskazali, że w wyborach do PE - które odbędą się 9 czerwca - kluczowa będzie frekwencja. - Szczególnie apeluję do ludzi młodych, by poszli na wybory. Bez Unii Europejskiej nie moglibyście się swobodnie przemieszczać do krajów Europy Zachodniej. Ja - w 2004 roku - migrując do Wielkiej Brytanii, do Londynu, sama przekonałam się, co dała nam Unia Europejska. Przez to możemy się dokształcać, rozwijać gospodarczo, prowadzić swobodny handel. Stąd apel o frekwencję. Nie zaprzepaśćmy tej szansy w wyborach do europarlamentu - apelowała Małgorzata Gromadzka, posłanka spod Biłgoraja, która w wyborach 15 października po raz pierwszy zdobyła mandat poselski, a teraz jest nr 3 na liście do Parlamentu Europejskiego.