Na nich afery PiS nie działają. Mariusz Kamiński ma powody do radości
Mariusz Kamiński - były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych - zdobył mandat europosła. Startował z pierwszego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 8 obejmującym Lubelszczyznę. Pokonał m.in. Jacka Saryusza-Wolskiego i Jana Kanthaka.
Kamiński zdobył 17,84 procent wszystkich głosów, choć są powiaty, w których to poparcie dla niego było znacznie wyższe. Więcej głosów otrzymał na wsi niż w mieście (głosy na wsi to 62 980 na wszystkie 110 466 głosów)
A przypomnijmy, że Kamiński to osoba skazana w związku ze śledztwem dotyczącym tzw. afery gruntowej. Został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Kamiński i Wąsik wezwani do prokuratury. Mogą usłyszeć zarzuty
- Na twardy elektorat Prawa i Sprawiedliwości nie działają argumenty dotyczące udziału w jakiejś aferze (...). Ci wyborcy po prostu przyjmują, że głosują na dane ugrupowanie i na danego lidera, a jeśli pojawiają się przy tym jakiejś elementy niespójne, jakieś rysy, to z automatu się je odrzuca, nie przyjmuje się ich do wiadomości - komentuje prof. Agnieszka Łukasik-Turecka, dyrektorka Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Jak dodaje, południowo-wschodnia Polska to od lat bastion Prawa i Sprawiedliwości. Widać to również w tych wyborach. Koalicja Obywatelska zdobyła na Lubelszczyźnie 26 proc. głosów, podczas gdy PiS - aż 47,16 proc.
Marta Wcisło "odrobiła pracę domową"
Jeśli chodzi o listę Koalicji Obywatelskiej, najlepszy wynik miała startująca z pierwszego miejsca Marta Wcisło. Zdobyła blisko 104 tysiące głosów. - Marta Wcisło trafiła do wyborców. W ostatnich latach odrobiła pracę domową. To wieloletnia radna, posłanka, zaangażowana w życie społeczności, obecna w przestrzeni publicznej i medialnej Lubelszczyzny, zatem rzeczywiście jej pracę widać. Myślę, że ma obecnie w naszym regionie dużą rozpoznawalność. Oczywiście miejsce na liście też zawsze ma duże znaczenie - podkreśla pani profesor.
Putin wygrał wybory w Europie? 'Stało się to, na co Rosja czekała'
Wyniki wyborów do PE. Sukces Konfederacji
W ocenie politolożki zaskoczeniem jest wysoki wynik Konfederacji. Zarówno w kraju, jak i na Lubelszczyźnie ugrupowanie to okazało się trzecią siłą. W lubelskim zdobyło ponad 15 proc. głosów.
Ponadto trzeci wynik w skali województwa - choć bez mandatu - zanotował prof. Mirosław Piotrowski, który startował z jedynki na liście Konfederacji. To były europoseł, osoba o skrajnie prawicowych poglądach, przez lata częsty gość Radia Maryja i Telewizji Trwam. Zdobył ponad 58 tysięcy głosów.
To oni zawiedli najbardziej? 'Nie liczycie się'
Profesor Łukasik-Turecka z KUL podkreśla, że przegranym wyborów jest niewątpliwie Trzecia Droga. - Bardzo 'pływali', jeśli chodzi o określenie się wobec głównych tematów, które były podnoszone w trakcie kampanii - przekonuje ekspertka. Chodzi choćby o aborcję, prawa osób LGBT i sytuację na polsko-białoruskiej granicy. - Widać, że wyborcy nie lubią takiego 'pływania'. Trzeba się po prostu opowiedzieć po konkretnej stronie - podsumowuje rozmówczyni TOK FM.