,
Obserwuj
Małopolskie

Co się dzieje w schronisku dla zwierząt w Krakowie? "Najwyższa pora coś z tym zrobić"

Katarzyna Młynarczyk
3 min. czytania
08.10.2025 13:22

Pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami postanowili założyć związek zawodowy. Przekonują, że ich prawa nie są przestrzegane. - O dramatycznej sytuacji w KTOZ mówi się od 10 lat, najwyższa pora w końcu coś z tym zrobić - twierdzi Filip Zębala, przewodniczący związku pracowników schroniska.

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie
fot. ANNA KACZMARZ / DZIENNIK POLSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie postulaty wysuwają pracownicy schroniska w Krakowie?
  • Jakie zarzuty są stawiane władzom KTOZ?
  • Jak spór w schronisku komentuje miasto Kraków, które finansuje placówkę?

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zajmuje się prowadzeniem Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie. Pracownicy KTOZ przekonują, że warunki pracy w tym miejscu są ciężkie. - To zajęcie niezwykle obciążające nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Mamy do czynienia ze zwierzętami, które wiele przeżyły, porzuconymi, gnębionymi, po wypadkach. Dajemy z siebie wszystko, a w zamian dostajemy niewiele powyżej najniższej krajowej - słyszymy od osoby zatrudnionej w placówce.

Pracownicy schroniska postanowili założyć związek zawodowy. Na jego czele stanął Filip Zębala, który przekonuje, że niektórzy mają być straszeni tym, że jeśli dołączą do związku, stracą zatrudnienie. - W moim przypadku też zdarzyło się, że byłem straszony utratą pracy, gdy domagałem się respektowania praw - mówi dalej Zębala.

O co walczą pracownicy schroniska w Krakowie?

Głównym postulatem pracowników schroniska jest wzrost wynagrodzenia o 1200 złotych netto. Związkowcy skarżą się też na małą liczbę etatów i przeciążenie pracą. - Lekarze siedzą na dyżurach do godziny 2 w nocy, podczas gdy ich zmiana kończyć powinna się na przykład o 21 - mówi przewodniczący związku.

Pracownicy przekonują, że ich postulaty nie są słyszane przez władze KTOZ, więc postanowili wypowiedzieć pracodawcy spór zbiorowy.

Próbowaliśmy skontaktować się w środę z zarządem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, na razie bezskutecznie. W stanowisku, które KTOZ przesłało Radiu Kraków, czytamy, że "wypłacenie postulowanych podwyżek zwiększyłoby roczny fundusz płac z ok. 5,6 mln zł do ok. 7,2 mln zł, co zmniejszyłoby środki przeznaczone na zwierzęta o 1,6 mln zł rocznie i mogło pogorszyć warunki ich bytowania".

Ponadto Towarzystwo zapewnia, że "pracownicy co roku otrzymują podwyżki i mają dostęp do benefitów" i "wbrew deklaracjom związków, stowarzyszenie dba zarówno o dobro zwierząt, jak i pracowników".

Spór w schronisku w Krakowie. Co na to miasto?

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt jest utrzymywane przede wszystkim z pieniędzy przekazywanych przez Kraków. Miasto informuje, że o trudnej sytuacji w placówce wie od dawna. - Wielokrotnie przychodzili do nas pracownicy KTOZ z takimi informacjami - przyznaje w rozmowie z nami Jan Machowski z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa. - Ponieważ problem zaczął narastać i sytuacja zrobiła się niebezpieczna, zwłaszcza dla prowadzenia schroniska, zwróciliśmy się do Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o kontrolę - informuje.

Jak dodaje, do miasta napływały też "nieoficjalne informacje od pracowników o mobbingu". - Niestety my, jako urząd, nie możemy ingerować między pracodawcę i pracownika, chociaż uważamy, że takie sytuacje są niedopuszczalne - komentuje Machowski. Nie wyklucza, że miejscy prawnicy będą chcieli przeanalizować umowę, którą miasto ma z Krakowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami.

W środę wieczorem przedstawiciele związku zawodowego mają się spotkać z władzami schroniska. - Jeśli nie uda się porozumieć, nie wykluczamy strajku - przyznają związkowcy.

Źródło: TOK FM, Radio Kraków