Hala Gąsienicowa tonie w różu, bo zakwitła wierzbówka kiprzyca
Na Hali Gąsienicowej w Tatrach kwitnie wierzbówka kiprzyca. Różowe łany pokrywające wysokogórską halę u stóp Kościelca i Orlej Perci, przyciągając rzesze turystów i fotografów.
To jeden z najbardziej widowiskowych momentów tatrzańskiego lata. Wierzbówka kwitnie masowo, barwiąc połacie Hali Gąsienicowej intensywnym różem.
- To zjawisko trwa krótko, najwyżej dwa tygodnie, dlatego warto się pospieszyć - powiedział PAP przewodnik tatrzański i edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego Tomasz Zając.
Co to jest wierzbówka kiprzyca?
Wierzbówka kiprzyca szczególnie upodobała sobie dawne hale pasterskie, gdzie gleby są bogate w azot. - Roślina ta dobrze wykorzystuje miejsca dawniej użytkowane przez człowieka, zarówno po wypasie owiec, jak i tereny wiatrołomów. Hala Gąsienicowa jest dla wierzbówki idealnym siedliskiem, dlatego co roku spektakularnie tam kwitnie - dodał Zając.
Kwitnąca wierzbówka kiprzyca tworzy niezwykły kontrast z surowym krajobrazem Tatr Wysokich. Jej obecność stała się nieodłącznym symbolem późnego lata w górach.
Na Halę Gąsienicową można dojść z Kuźnic żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki lub niebieskim przez Boczań. Prowadzi tam także szlak czarny z Brzezin kończący się przy schronisku Murowaniec.
Tatry biją rekordy popularności
Od początku bieżącego roku do końca czerwca na szlaki Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) weszło łącznie 2 mln 841 osób - wynika z najnowszych danych opublikowanych przez TPN. Tylko w czerwcu odnotowano 568 tys. 593 wejść na teren parku.
- Tatry są wyjątkowe - niewielkie, ale niezwykle różnorodne i unikalne przyrodniczo. Ich popularność nie dziwi - zaznaczył dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Jednocześnie, jak podkreślił, skala odwiedzin wiąże się z coraz większą presją na przyrodę oraz infrastrukturę parku.