Kosmiczny habitat na uczelni w Krakowie. "Tego w żadnym laboratorium nie ma"
Prace nad budową laboratorium wciąż trwają. Będzie się ono mieścić na terenie kampusu Akademii Górniczo-Hutniczej i składać z kilku modułów - mieszkalnego, badawczego i technicznego. Całość ma liczyć 100 metrów kwadratowych powierzchni. Pomieszczenie będzie odcięte od światła dziennego.
Jak mówią twórcy, to miejsce unikalne na skalę światową, bo żadna uczelnia nie oddaje tak wyspecjalizowanych laboratoriów w ręce studentów. - To laboratorium będzie izolowane. Osoby, które tam będą pracować, będą jadły, piły i spały w tamtym miejscu. Będą żyły jak na stacji kosmicznej. Tego w żadnym laboratorium badawczym nie ma - mówi współtwórczyni habitatu dr Agata Kołodziejczyk, pracująca na co dzień w Centrum Technologii Kosmicznych AGH.
Przeciętny planowany czas trwania misji ma wynosić siedem dni. W tym czasie sześcioro uczestników będzie równocześnie prowadzić prace i badania w habitacie.
Jak dodaje naukowczyni, symulacje misji kosmicznych to ogromny potencjał. To dużo tańsza metoda rozwoju badań przyszłych baz kosmicznych i lotów załogowych. - Każdy uniwersytet powinien taki symulator bazy kosmicznej mieć. Wchodzimy w czasy, gdy science-fiction przestaje być fikcją - dodaje dr Kołodziejczyk.
Poligon dla studentów
W tej chwili w Polsce działają dwa habitaty. Laboratorium Lunares w Pile oraz Analog Astronaut Training Center koło Krakowa, którego właścicielem jest dr Agata Kołodziejczyk. Habitat AGH będzie swego rodzaju poligonem doświadczalnym dla studentów, edukacją poprzez praktykę.
W habitacie będzie Centrum Kontroli Misji, w którym pracownicy i studenci będą mogli nadzorować misje wysłanych przez AGH satelitów. W tym miejscu będzie też monitorowana praca i aktywność analogowych astronautów w habitacie oraz parametry związane z ich kondycją fizyczną i psychiczną.
Naukowcy chcą pokazać, że także w Polsce można realizować kosmiczne projekty i nie trzeba wyjeżdżać za granicę. - Chcę żeby nasze projekty były realizowane na stacji kosmicznej i na Gateway, czyli drugiej stacji wokół Księżyca i na przyszłych bazach księżycowych. I to nie jest żart, to jest mój cel - podkreśla dr Kołodziejczyk.