Dyrektorka podstawówki stanie za kasą w drogerii. Chce zebrać środki na konkretny cel
- Pomysł zaczerpnięty został od naszych niemieckich sąsiadów. Tam takie akcje kasjerskie są powszechne. Stanowią przykład integrowania lokalnej społeczności, wymuszają zaangażowanie darczyńcy i beneficjenta - mówi Pawłowska.
Szkoła zbiera pieniądze na ważny cel, na który potrzebuje 40 tysięcy złotych. Dyrekcja chce utworzyć w placówce salę integracji sensorycznej, dla uczniów wymagających terapii. Placówka posiada oddziały integracyjne. Zajęcia w sali przeznaczone będą głównie dla dzieci z niepełnosprawnościami.
- Planujemy zainwestować w specjalne przyrządy, które wymagają od dzieci zaangażowania ruchowego i pomagają wyzwolić różne emocje, które do tej pory mogły być zblokowane - tłumaczy dyrektorka podstawówki. - Chcemy kupić urządzenia do wspinaczki, baseny kulkowe. Będziemy też stosować fototerapię - dodaje. Sala powstać w ramach programu 'Dostępna szkoła', ale w gminie Myślenice, nie udało się go zrealizować. - Pomyśleliśmy, że zrobimy to sami - mówi Pawłowska.
Dyrektorka za kasą stanie o godzinie 11 i wszystkie pieniądze za kupione do godziny 12 produkty, myślenicka drogeria przekaże szkole.
- Jest duży stres - przyznała w rozmowie z TOK FM Pawłowska. Zdradziła, że nigdy wcześniej nie stała za kasą, z wykształcenia jest humanistką. Przeszła jednak odpowiednie szkolenie.