"Czarne przewodnictwo" w Tatrach. Oszuści podszywają się pod przewodników
- Osoby dorosłe korzystają z przewodników w Tatrach, bo chcą poczuć się bezpieczniej albo posłuchać ciekawostek;
- Nie wszyscy, którzy oferują takie usługi, mają uprawnienia;
- Każdy przewodnik powinien mieć legitymacje i warto o to pytać;
- Tylko w czerwcu odnotowano 568 tys. 593 wejść na teren TPN.
Według przepisów Tatrzańskiego Parku Narodowego po terenie parku wycieczki oprowadzać mogą przewodnicy pierwszej, drugiej i trzeciej klasy. - Obowiązek przewodnicki mają grupy z podstawówek i liceów, natomiast wszystkie osoby dorosłe, które wynajmują przewodnika, robią to z własnej woli. Czasem chcą się po prostu poczuć bezpieczniej, a czasem chcą posłuchać ciekawostek o Tatrach - powiedział TOK FM Tomasz Zając z TPN, który sam jest przewodnikiem.
Pojawiają się też przewodnicy, którzy organizują tzw. wyprawy partnerskie, co oznacza, że za pieniądze chodzą z ludźmi po trudniejszych, bardziej wymagających szlakach. - Takich ofert w ostatnim czasie w internecie przybywa - mówi Zając. - Ludzie oferują usługi, które mają polegać na zapewnieniu bezpieczeństwa czy pokazaniu trasy - dodaje.
Tyle, że - jak podkreśla rozmówca reporterki TOK FM Katarzyny Młynarczyk - jest to tzw. czarne przewodnictwo, bo osoby te nie mają odpowiednich uprawnień. Chodzi o uprawnienia państwowe, które wydaje urząd marszałkowski. Tomasz Zając z TPN podkreśla, że łatwo je zweryfikować - wystarczy poprosić o legitymację, którą każdy przewodnik powinien posiadać.
Pomarańczowe koperty dla mieszkańców, mandaty dla turystów. Nowe regulacje w Zakopanem
Tatry biją rekord popularności
Od początku bieżącego roku do końca czerwca na szlaki Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) weszło łącznie 2 mln 841 osób - wynika z najnowszych danych opublikowanych przez TPN. Tylko w czerwcu odnotowano 568 tys. 593 wejść na teren parku.
- Tatry są wyjątkowe - niewielkie, ale niezwykle różnorodne i unikalne przyrodniczo. Ich popularność nie dziwi - zaznaczył dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Jednocześnie, jak podkreślił, skala odwiedzin wiąże się z coraz większą presją na przyrodę oraz infrastrukturę parku.
Równocześnie dyrektor TPN podkreślił, że park podejmuje działania, by organizacja ruchu turystycznego była jak najbardziej efektywna i jak najmniej uciążliwa dla przyrody.
Największą popularnością wśród turystów w pierwszym półroczu cieszył się Kasprowy Wierch, na który wjechało kolejką linową 253 tys. 533 turystów. W kierunku Morskiego Oka z Palenicy Białczańskiej wyruszyło w tym czasie 240 tys. 784 osoby, a Dolinę Kościeliską odwiedziło 210 tys. 614 turystów.
Źródła: Własne, PAP