,
Obserwuj
Mazowieckie

Warszawa. Protesty na Orlenie. Które stacje będą zablokowane?

Szymon Kępka
2 min. czytania
11.06.2022 08:00
Niezadowoleni z drogiego paliwa kierowcy chcą w sobotę zablokować działanie stacji PKN Orlen. W Warszawie z utrudnieniami należy liczyć się w trzech punktach. - Będziemy protestować pokojowo. Ludzie mają stworzyć sztuczną kolejkę do dystrybutorów, żeby zablokować sprzedaż paliw przez jakiś czas - mówi nam jeden z inicjatorów akcji.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Organizatorzy protestu pod hasłem "Blokujemy Orlen" chcą prowadzić pewnego rodzaju obywatelski strajk włoski. Ma to się odbywać przez bardzo wolne (celowo) używanie dystrybutorów, blokowanie ruchu w kolejkach oraz spowalnianiu działania stacji. Protest ma na celu zwrócenie uwagi na problem wysokich cen paliw i - zdaniem organizatorów - rekordowych marż spółki na baryłce ropy.

- Będziemy protestować pokojowo. Ludzie mają stworzyć sztuczną kolejkę do dystrybutorów, żeby zablokować sprzedaż paliw przez jakiś czas - mówi Robert Heban, jeden z inicjatorów akcji. Twórcy protestu zapewniają, że są motywowani jedynie pobudkami obywatelskimi i nie stoją za nimi żadne interesy ani tym bardziej politycy. - Chcemy wymusić zmianę, ale nie będziemy tego robić w sposób skrajnie agresywny albo niebezpieczny. Apelujemy, żeby zachowywać się uprzejmie. Dzwonią do nas ajenci stacji i przekonują, żebyśmy nie protestowali na ich stacjach, ale nie możemy słuchać ich głosów - dodaje Heban.

Grupa zamierza blokować stacje tylko jednego producenta, a nie wszystkie oferujące paliwo po rekordowych w ostatnim czasie cenach.

Protest w Warszawie. Gdzie spotykają się kierowcy?

Protest kierowców ma rozpocząć się o godzinie 16 i potrwać dwie godziny. W Warszawie obejmie trzy stacje PKN Orlen. Pierwsza znajduje się przy ulicy Michała Spisaka 1 w Ursusie. Druga - przy Wydawniczej 72 w Wawrze i trzecia - przy Jagiellońskiej 86 na Pradze Północ.

Kierowcy, którzy będą chcieli zatankować, a nie będą brali udziału w proteście - muszą liczyć się z utrudnieniami.

Protest ma odbywać się także w innych miastach Polski. Organizatorzy mówią aż o 110 miejscowościach. W poprzednim tygodniu podobne akcje odbywały się w Bielsku Białej i w Krakowie.

Orlen kontruje

Zdobyliśmy komentarz PKN Orlen w sprawie sobotnich protestów. Spółka twierdzi, że postulaty organizatorów całej akcji są bezpodstawne i nie oddają rynkowych realiów. Biuro prasowe Orlenu przekonuje, że "cena przy dystrybutorze zależy od rynkowej ceny paliwa, która determinuje cenę hurtową".

"Marże modelowe zachowują się w taki sam sposób dla wszystkich koncernów w regionie, różni je jedynie struktura produkcji poszczególnych firm. W przypadku PKN ORLEN modelowa marża rafineryjna (...) wynosiła w maju 34,1 dolara na baryłkę i była o 1,2 dolara na baryłce niższa w kwietniu" - czytamy w oświadczeniu firmy. Oznaczałoby to, że spółka miałaby zarobić w maju mniej niż w kwietniu, choć to w maju ceny na stacjach skoczyły do poziomów około 8 zł za litr benzyny 95.

Władze Orlenu twierdzą też, że "od początku wojny w Ukrainie globalne ceny paliw gwałtownie wzrosły", ale "mimo to ceny w Polsce pozostają jednymi z najniższych w Unii Europejskiej".

Rekordowe ceny paliw w Polsce. Przed nami kolejne podwyżki!