,
Obserwuj
Mazowieckie

Warszawa. Widmo strajku w MPO. Chcą podwyżek i skarżą się na brak reakcji miasta

Szymon Kępka
2 min. czytania
31.10.2022 13:51
- Nie wykluczamy strajku. Na razie będą trwały konsultacje z pracownikami w tej sprawie - mówi nam Waldemar Wolski z NSZZ "Solidarność" w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania w Warszawie. Jak dodaje, ratusz nie odpowiedział związkowcom na ich postulaty, które przedstawili w wakacje.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania już od kilku miesięcy walczą o podwyżki i poprawę warunków pracy. W lipcu pikietowali przed stołecznym ratuszem, domagając się spotkania z władzami stolicy. To się odbyło, jednak - w opinii związkowców - nie przyniosło rezultatów. Prezydent Warszawy miał zadeklarować wówczas, że ustosunkuje się do postulatów pracowników spółki, a od lipca nic się w tej sprawie nie wydarzyło.

Od zatrudnionych w MPO słyszymy, że ich zarobki nie przystają do warszawskich cen ani pensji w innych branżach i spółkach. - Najpierw, czyli jeszcze w połowie tego roku, związki chciały 1000 złotych podwyżki. W ramach negocjacji gotowe były obniżyć te oczekiwania i zaproponowały 500 złotych [podwyżki] netto. Negocjacje stanęły na 500 brutto, czyli realnie około 400 złotych na rękę - mówi Waldemar Wolski z NSZZ "Solidarność" w warszawskim MPO. Przyznaje jednak, że 'to pracowników nie zadowala', bo przy tak wysokiej inflacji nie poprawia realnie ich sytuacji.

Podwyżki to jednak nie wszystko. Związkowcy skarżą się też na złe warunki pracy i nieprzestrzeganie standardów BHP. - To zdarza się nagminnie - mówi Wolski i przekonuje, że coraz więcej zatrudnionych w miejskiej spółce jest niezadowolonych ze swojej pracy.

W związku z powyższym związki zawodowe w MPO - jak podaje nasz rozmówca - nie wykluczają protestu, w efekcie którego przestaną kursować śmieciarki. Obecnie trwają wśród pracowników konsultacje dotyczące ewentualnego strajku.

Protest może być nieunikniony

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do tej sprawy na jednej z konferencji prasowych. Przekonywał, że 'postulaty związków są brane pod uwagę' i że miasto cały czas z nimi negocjuje. - To zadanie spoczywa na sekretarzu miasta. Bardzo poważnie traktujemy wszystkie postulaty i mimo krytycznej sytuacji miasta, podnosiliśmy pensje - mówił Trzaskowski.

MPO odpowiada za wywóz odpadów w sześciu warszawskich dzielnicach: Bemowo, Ochota, Śródmieście, Ursus, Włochy i Wola. Prezesem spółki od roku jest Zdzisław Gawlik, szef struktur Platformy Obywatelskiej na Podkarpaciu.