Nowy patron i nie tylko. Duże zmiany w warszawskim Schronisku Na Paluchu
Decyzję o tym, by warszawskiemu schronisku nadać imię Jana Lityńskiego Rada Warszawy podjęła już kilka miesięcy temu. Jednak oficjalna uroczystość i odsłonięcie tablicy poświęconej nowemu patronowi odbyło się dopiero teraz.
- Myślę, że takie miejsce jak schronisko dla bezdomnych zwierząt, którym potrzeba miłości i dobroci, nie mogło sobie wymarzyć lepszego patrona - powiedział wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz. - Chcę też podziękować wszystkim osobom, które wystąpiły z tą inicjatywą do rady miasta. Ta podjęła decyzję jednomyślnie - dodał.
Dyrektor schroniska Henryk Strzelczyk podkreślał, że 9 maja stał się 'historycznym dniem dla tego miejsca'. - Działamy 21 lat i myślę, że trochę już zapracowaliśmy na to, żeby mieć tak zacnego patrona jak Jan Lityński. Człowiek bardzo wrażliwy, ale również prezentujący niesamowite wartości - mówił.
- Miałem to szczęście, że znałem Jana osobiście. Przede wszystkim był osobą, która nigdy nie pchała się do pierwszego szeregu. Był niebywale skromny. Zawsze mówił, że przyjaciele są najważniejsi. Wyjątkową miłością otaczał też swoje zwierzęta. Miał trzy psy - dwa właśnie stąd i jednego znalezionego na wsi. Umarł, ratując swojego psa przed utonięciem. Chyba trudno byłoby sobie wyobrazić bardziej godnego patrona tego szczególnego miejsca - powiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.
Jan Lityński był opozycyjnym działaczem i więźniem politycznym w czasach PRL. Uczestniczył też w obradach Okrągłego Stołu. Był wielkim miłośnikiem zwierząt oraz rowerów. Nawet w czasach, gdy był posłem, dojeżdżał do pracy jednośladem. Zmarł 21 lutego 2021 roku w Pułtusku. Utonął w Narwi, ratując swojego psa. Jego ciało znaleziono dopiero po kilku dniach akcji poszukiwawczej. Miał 75 lat.
- Myślę, że Janek byłby niezwykle wzruszony, że tutaj może w jakikolwiek sposób pomóc - wskazała Elżbieta Bogucka-Lityńska. - Stosunek do zwierząt świadczy o naszym człowieczeństwie - dodała.
Żona Jana Lityńskiego przekazała także schronisku rzeczy, które trafią na licytację. Zebrane pieniądze w całości będą wspierać potrzeby Palucha. To m.in. grafiki i plakaty Wilhelma Sasnala, obraz Artura Barcisia oraz pióro Jana Lityńskiego.
Schronisko Na Paluchu. Kiedy nowa geriatria?
- W schronisku jest za dużo o 670 psów i o 100 kotów - powiedział dyrektor Henryk Strzelczyk. - To miejsce powinno być tylko dla znajdków, które się zgubiły i które lada moment zostaną odebrane przez właścicieli. Ta liczba zwierząt, które są tutaj teraz, to nadpopulacja. A schronisko jest właśnie po to, żeby je socjalizować, przygotować do życia w wielkim mieście i przekazać do adopcji - dopowiadał.
Są jednak na Paluchu takie psy, którym dom szczególnie trudno znaleźć. Stare, schorowane, często wymagające specjalistycznej opieki. To właśnie dla nich budowany jest dodatkowy pawilon geriatryczny. Jest szansa, że pierwsze psy zamieszkają tam jeszcze przed zimą. Z umowy wynika, że zakończenie prac budowlanych powinno nastąpić na początku trzeciego kwartału tego roku.
To duży obiekt, który już stoi. Brakuje mu jeszcze okien, sufitu pomiędzy pomieszczeniami dla psów a piętrem gospodarczym oraz wyposażenia. To będzie pierwszy tego typu obiekt w Europie przeznaczony właśnie dla starszych i schorowanych psów w tak wielkim rozmiarze. - Bardzo czekam na ten moment, kiedy będę mógł wejść z pierwszym psem do oddziału geriatrycznego - mówił dyrektor Strzelczyk.
Marny los psich seniorów z Palucha. Ich budynek się rozpada, a urzędnicy nie mogą się dogadać
Kociarnia w Wawrze
Trwają też rozmowy z drugim laureatem konkursu na zaprojektowanie specjalnego miejsca dla kotów. Zgodnie z planem ma ono powstać w dzielnicy Wawer. Autor zwycięskiego projektu odmówił jego realizacji. Dlatego Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta negocjuje z drugim laureatem. Te rozmowy mają się zakończyć przed lipcem. Długość samej budowy będzie uzależniona od rozwiązań zaproponowanych w projekcie, choć miasto szacuje, że kociarnia powstanie w trzy lata od momentu podpisania umowy z wykonawcą.
- Tak jak mamy schronisko dla psów, tak kociarnia będzie przeznaczona tylko dla kotów - mówił Marek Wach ze Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta. - To miejsce będzie spełniać funkcje lecznicze i pobytowe, ale również edukacyjne, przede wszystkim dla dzieci i dla szkół - dodał.