,
Obserwuj
Mazowieckie

Bartosz zmarł dzień po zatrzymaniu przez policję. Jego siostra przerwała milczenie

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
03.01.2024 18:18
Bartosz został zatrzymany i trafił na komendę w Wołominie. Gdy następnego dnia wrócił do domu, był w bardzo złym stanie. Zmarł po kilku godzinach.
|
|
fot. Wojciech Habdas / Agencja Wyborcza.pl

23-latek z podwarszawskich Marek wrócił pobity do domu po dobie spędzonej na policji. Po kilku godzinach zmarł. Jak relacjonuje 'Gazeta Wyborcza' o swój stan oskarżał policję.

Bartosz został zatrzymany przez policję w czwartek 21 grudnia. Patrol policji pojawił się na ulicy Rybnej, gdzie miała miejsce sprzeczka między mężczyzną a kierowcą samochodu. - Z akt sprawy wynika, że wybił on szybę w samochodzie nieznanych mu osób, w związku z czym została podjęta interwencja policji. Pokrzywdzeni zeznali, że mężczyzna zachowywał się agresywnie - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Katarzyna Skrzeczkowska.

Nie wiadomo, co działo się przez kolejną dobę. Bartosz opowiadał później rodzinie, że był wożony w kilka miejsc. Z dokumentów wynika, że był na szpitalnym oddziale ratunkowym. Według oficjalnej informacji ostatecznie trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych (PdOZ) w budynku Komendy Powiatowej Policji w Wołominie.

Gdy po niemalże dobie, 22 grudnia około 17.30, wrócił do domu, był w bardzo złym stanie. - Miał mocno stłuczone okolice lewego oka, rozcięty łuk brwiowy, obrażenia na rękach i nogach. Miał też ślady oparzeń na lewym nadgarstku, powiedział nam, że był przypalany papierosem przez policjantów. Bolała go głowa, mówił, że boli go gardło - powiedziała Dominika, siostra Bartosza reporterowi "Gazety".

Bartosz kilkakrotnie powtarzał, że pobiła go policja, chciał nagłośnić sprawę. Dlatego prosił matkę, by nie prała zakrwawionych ubrań, by mogły być dowodami. Rodzina planowała, by następnego dnia rano pojechać na obdukcję lekarską. Niestety, Bartosz nie dożył poranka. Sprawą zajmuje się prokuratura w Wołominie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.