,
Obserwuj
Mazowieckie

Warszawa. Młoda kobieta przez dwie godziny leżała w śniegu. "Nikt nie zareagował"

PAP, tokfm.pl
1 min. czytania
23.01.2024 15:27
Kobieta leżała w śniegu dwie godziny. Gdy próbowała zatrzymać przejeżdżające samochody, żaden kierowca nie zareagował - podaje straż miejska. Do zdarzenia doszło na ulicy Kijowskiej w Warszawie.
|
|
fot. Schronisko dla bezdomnych w Szczecinie ( Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl)

We wtorek, kilka minut przed godziną 9 rano, strażnicy miejscy patrolowali ulicę Kijowską na Pradze Północ w Warszawie. Nieopodal Dworca Wschodniego zauważyli klęczącą na chodniku młodą kobietę, która wzywała pomocy. Zatrzymali radiowóz.

Kobieta trzęsła się z zimna. Miała mokre ubranie, a twarz i ręce sine. Z relacji strażników wynika, że nie miała siły wstać i samodzielnie utrzymać się na nogach. Była roztrzęsiona i płakała.

- Funkcjonariuszka okryła kobietę kocami termicznymi i zapytała, co się stało. Wyjaśniła, że blisko dwie godziny przeleżała w śniegu, a gdy wstała, próbowała zatrzymać jakieś samochody, ale nikt nie zareagował - przekazali strażnicy.

Widząc, że 29-latka wymaga opieki medycznej, strażnicy wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Ratownicy zbadali kobietę i po rozmowie z nią zdecydowali, że zabiorą ją do szpitala.

Straż miejska apeluje, by nie przechodzić obojętnie obok kogoś, kto może wymagać pomocy. Zwłaszcza teraz - zimą. Należy podejść i zapytać. Jeśli sytuacja tego wymaga albo ktoś nie wie, co dokładnie ma zrobić - strażacy radzą dzwonić na numer alarmowy 112 lub bezpośrednio do straży miejskiej (986).

Śmierć 14-latki w Andrychowie. Jest postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów