Chaos na proteście rolników. Starcia z policją przed Sejmem. Zatrzymani i ranni
"W czasie wydarzeń, mających miejsce przy ul. Wiejskiej, rannych zostało kilku policjantów. Na obecną chwilę zatrzymano kilkanaście osób. Część spośród protestujących osób próbowała przedostać się przez barierki zabezpieczające teren Sejmu. Zostało to im uniemożliwione" - napisała KSP na portalu X.
Kom. Małgorzata Wersocka w rozmowie z PAP podkreśliła, że wszystkie te incydenty są rejestrowane i będą poddane analizie, a w przypadku stwierdzenia złamania prawa zostaną wyciągnięte konsekwencje. Obecnie nie wiadomo, jakie obrażenia odnieśli policjanci.
Wcześniej KSP informowała, że w związku z fizyczną agresją niektórych osób protestujących przy ul. Wiejskiej wobec funkcjonariuszy policji, konieczne było wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego. "Należy podkreślić, że wcześniej osoby te były wzywane do zachowania zgodnego z prawem" - napisali stołeczni policjanci na platformie X.
Podkreślili, że zachowania zagrażające bezpieczeństwu funkcjonariuszy, w tym rzucanie w nich kostką brukową, nie mogą być lekceważone i wymagają stanowczej i zdecydowanej reakcji. "Policja nie jest stroną toczącego się sporu, w związku z którym odbywają się protesty" - dodano.
Protest rolników rozwiązany
Przewodniczący NSZZ RI "Solidarność" Tomasz Obszański już po godzinie 13 informował, że "zgromadzenie rolników skończyło się". Mimo to, w okolicy Sejmu została grupa protestujących.
Po godzinie 15 również policja poinformowała manifestujących przed siedzibą parlamentu, że zgromadzenie jest nielegalne i wezwała uczestników protestu do rozejścia się.
Mieszkańcy Warszawy muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu, zwłaszcza w okolicy Sejmu i siedziby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Dlaczego rolnicy protestują?
Postulaty polskich rolników to odstąpienie od przepisów Zielonego Ładu, uszczelnienie granic przed napływem produktów rolno-spożywczych spoza UE, oraz obrona hodowli zwierzęcej w Polsce.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że w najbliższą sobotę po raz kolejny spotka się z rolnikami. Minister Czesław Siekierski w TOK FM ujawnił, co udało się ustalić od czasu poprzedniej wizyty protestujących w stolicy. - Wiele rzeczy udało się rozwiązać, ale wiele rzeczy jest w procesie, bo wymagają decyzji Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej. Niektóre z nich wymagają decyzji politycznych, bo nie będzie można ich przeprowadzić przez pełną procedura prawną, ponieważ nie wystarczy na to czasu - mówił.
Źródło: PAP, własne