Śmieciowy problem w podwarszawskim Otwocku. Nikt nie odbiera nieczystości
Problemy z odbiorem śmieci zaczęły się już w weekend. Mieszkańcy osiedli zauważyli przepełnione kontenery z odpadami. W kolejnych dniach było coraz gorzej. Śmieciarki nie nadjeżdżały, a wokół śmietników pojawiały się kupki nowych śmieci.
We wtorek do problemu odniósł się urząd miasta. '15 kwietnia 2024 roku firma PROGRES Maciej Borowiecki wstrzymała wykonywanie usługi (?) naruszając tym samym warunki umowy zawartej z Miastem' - napisano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Władze Otwocka zapowiedziały wdrożenie planu awaryjnego. Na osiedla podstawiono dodatkowe kontenery, wydłużono też pracę punktu PSZOK, który przyjmuje odpady codziennie od 7 do 19.
'Prosimy Mieszkańców o wyrozumiałość oraz ograniczenie wytwarzanej ilości odpadów przy jednoczesnej segregacji na najwyższym możliwym poziomie. Miasto dołoży wszelkich starań, by odbiór odpadów został przywrócony jak najszybciej' - dodali w komunikacie urzędnicy.
Wiadomo już, że Otwock ma poszukać nowej firmy odbierającej śmieci. Nie ma jednak informacji, kiedy dokładnie to nastąpi ani jak w tej sprawie powinni postępować mieszkańcy domów jednorodzinnych.
Miało być taniej
Jeszcze na początku roku władze miasta, w tym prezydent Jarosław Margielski, chwaliły się obniżką cen za odbiór odpadów. Rachunki od początku marca spadły o 5 złotych od osoby. Było to możliwe dzięki podpisaniu umowy z nową firmą, przez którą teraz mieszkańcy mają problem. Obecnie podstawowa stawka za wywóz śmieci to 31 złotych. Umowę podpisano na okres od 1 listopada 2023 roku do 31 lipca 2025 roku.
Część mieszkańców jest wyraźnie zirytowana sytuacją, czemu daje wyraz w mediach społecznościowych.
'I co teraz, drodzy mieszkańcy? Nie zastanawia fakt, że w tak ważnej kwestii Pan Prezydent nie nagrał filmiku do wyborców?' - napisała na lokalnej grupie na Facebooku jedna z mieszkanek.
'Czy obniżanie opłaty było dobrym pomysłem?' - dodał kolejny użytkownik.
Stołeczna 'Gazeta Wyborcza' przypomina, że Margielski od dawna jest na wojnie z firmami wywożącymi odpady komunalne. Złożył zawiadomienie do prokuratury na firmę Lekaro. Natomiast 'pozwy przeciwko Margielskiemu i miastu złożyła spółka z włoskim kapitałem, która ma większościowe udziały (razem z miastem Otwock) w spółce Amest Otwock. Ma pretensje, że władze Otwocka blokują rozbudowę składowiska' - czytamy w
'GW'.