Elektryczne auto stanęło w płomieniach na środku skrzyżowania. Trudna akcja w Warszawie
Strażak przekazał, że kierowca samochodu jest pod opieką pogotowia ratunkowego. Na razie nie wiadomo, czy będzie konieczne przewiezienie go do szpitala. Na miejscu pracowały przynajmniej trzy zastępy straży pożarnej. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w rejonie tego skrzyżowania.
Chciał uniknąć zderzenia
Portal tvnwarszawa.pl poinformował , że auto elektryczne zajęło się ogniem po tym, jak kierowca uderzył w słup, bo 'chciał uniknąć kolizji'. Informację tę potwierdziła dziennikarzom podkomisarz Ewa Kołdys z Komendy Rejonowej Warszawa II.
Jak podała, ze wstępnych ustaleń wynika, że około godziny 10 kierujący pojazdem osobowym marki Lucid, jadący aleją Niepodległości w kierunku Centrum, prawdopodobnie w celu uniknięcia kolizji z innym autem, wykonał gwałtowny manewr, na skutek którego uderzył w słup sygnalizacji świetlnej i zapalił się".
Auto, które się zapaliło, to amerykańska elektryczna limuzyna Lucid Air. Reporter stołecznej 'Gazety Wyborczej' Dariusz Borowicz podał, że 'ogień sięgał nawet kilku metrów, a jego ciepło było czuć nawet kilkanaście metrów dalej'.
Portal moto.pl. podaje, że 'Lucid Air nie jest pierwszym z brzegu samochodem elektrycznym', 'niektórzy twierdzą, że po Polsce jeździł tylko jeden egzemplarz tego modelu'.