Strajk w warszawskich muzeach? "Nie jesteśmy gorsi"
Zgodnie z zapowiedziami rządu i premiera Donalda Tuska, pracownicy sfery budżetowej mieli dostać podwyżkę płac. I dostali, tyle że pracowników instytucji kultury to nie objęło. - Zapowiedziane 20 procent podwyżki w ''budżetówce'' oznaczają państwową sferę budżetową, czyli dysponentów wymienionych w ustawie budżetowej. Pracowniczki i pracownicy samorządowych instytucji kultury, podobnie jak wszyscy pracownicy zatrudnieni w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy, nie są pracownikami sfery budżetowej - przekazała TOK FM Marcelina Bogdanowicz z Wydziału Prasowego Urzędu Miasta.
- Nie jesteśmy gorsi - odpowiadają pracownicy muzeów. Dlatego walczą o podwyżki. Jak napisali w swoim apelu, "porozumienie pracowników Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Sinfonii Varsovii wystąpiło do pracodawców z żądaniami podwyżki w wysokości 20 procent wynagrodzenia zasadniczego (z wyrównaniem od początku roku) oraz corocznej waloryzacji wynagrodzeń minimum o wskaźnik inflacji".
Nieco inne są postulaty pracowników Muzeum Warszawy, bo tam - jak słyszymy - pensje nie były realnie podwyższane od 20 lat. Dlatego tutaj pracownicy domagają się dalej idących podwyżek w wysokości 35 procent od wynagrodzenia zasadniczego, "które mogłyby zrekompensować te wieloletnie zaniedbania".
Będzie strajk w warszawskich muzeach?
- Strajk w warszawskich instytucjach kultury jest możliwy. Wierzymy, że wspólne wysunięcie postulatów płacowych przez związki zawodowe z kilku instytucji przyniesie reakcję naszych organizatorów. Oczywiście mamy nadzieję, że do strajku ostatecznie nie dojdzie. Obecnie trwają rokowania poszczególnych komisji zakładowych ze swoimi pracodawcami w ramach procedury sporu zbiorowego - mówi TOK FM Mateusz Szczepaniak z Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Muzeum POLIN. I dodaje, że jeśli rokowania nie odniosą skutku, dojdzie do mediacji z udziałem władz Warszawy (to miasto jest założycielem tych instytucji kultury i ich organizatorem, w przypadku Muzeum POLIN również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego).
- Na samym początku rozmów otrzymaliśmy odpowiedź, że formalnie rzecz biorąc nasze instytucje nie należą do sfery budżetowej i nie należy nam się podwyżka. Nie zgadzamy się z tym. Naszym organizatorem jest przecież samorząd, a w przypadku Muzeum POLIN - także państwo, czyli Ministerstwo Kultury. Skoro sfera budżetowa otrzymała 20-procentowe podwyżki płac, to my też mamy prawo o to samo zawalczyć - uważa Szczepaniak.
Jak dodaje, formalnie nie powinno mieć znaczenia, czy muzea zalicza się do sfery budżetowej, czy nie. - My po prostu oczekujemy, by Miasto Stołeczne Warszawa i Ministerstwo Kultury byli dobrymi pracodawcami, by pracownicy i pracowniczki kultury godnie zarabiali. Społeczeństwo chętnie chodzi na wystawy i wydarzenia kulturalne, a władze chętnie chwalą się prowadzonymi przez siebie instytucjami kultury. Wzywamy organizatorów, by wzięli odpowiedzialność za poziom wynagrodzeń w tych miejscach - dodaje gość TOK FM.
O relacji 'żydów z Polakami chce mówić inaczej niż PiS. 'Nie powinniśmy przerzucać się liczbami'
Co na to ratusz?
Marcelina Bogdanowicz z warszawkiego ratusza przekazała nam, że miasto zna sytuację miejskich instytucji kultury i ich pracowników. Dlatego - jak utrzymuje - przekazano pieniądze na podwyżki wynikające z podwyższenia płacy minimalnej, ale też na inne regulacje płac.
- Obecnie w instytucjach kultury prowadzone są prace nad podziałem środków finansowych przeznaczonych na podwyżki. Środki zostały przekazane instytucjom na sesji rady miasta w marcu - informuje Bogdanowicz.
- Miasto Stołeczne Warszawa - decyzją rady miasta z grudnia 2023 roku - zwiększyło w ramach własnych środków budżety samorządowych instytucji kultury, których jest organizatorem, z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzeń minimalnych oraz na wzrost pozostałych wynagrodzeń. Na marcowej sesji rady miasta przekazano kolejne środki na wzrost wynagrodzeń dla pracowników i pracowniczek instytucji kultury. Obecnie trwają analizy miejskiego budżetu pod kątem dalszego zwiększania budżetów instytucji kultury z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzenia - dodała pracownica urzędu.
Popularne osiedle w Warszawie bez gospodarza. Mieszkańcy wylądują na bruku?
- Instytucje kultury to nie tylko piękne gmachy. To przede wszystkim ludzie, którzy powinni godnie zarabiać. Dziś część z nas zarabia najniższą krajową. Oczywiście, w każdej z instytucji kultury sytuacja płacowa wygląda inaczej. Najlepszym przykładem jest Muzeum Warszawy, gdzie systemowej podwyżki wynagrodzeń nie było od 2008 roku - mówi Mateusz Szczepaniak. I wskazuje, że już teraz niejednokrotnie trudno znaleźć nowych ludzi do pracy, bo nikt nie chce przyjść za tak niskie wynagrodzenie w sytuacji, gdy opłaty za wynajem mieszkania, prąd czy ogrzewanie tak bardzo poszły w górę. - Część osób po wielu latach pracy odchodzi do innych instytucji czy firm prywatnych, gdzie otrzymują wyższe wynagrodzenia - mówi gość TOK FM.
Miasto zapewnia, że jest w stałym kontakcie z dyrektorami instytucji kultury w Warszawie. - Po przeanalizowaniu, jak przekazane środki finansowe wpłynęły na wzrost wynagrodzeń, będziemy podejmować dalsze działania - przekazała nam Marcelina Bogdanowicz. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo. Widmo strajku cały czas wisi w powietrzu.