,
Obserwuj
Mazowieckie

Zabójstwo na Nowym Świecie. Jest wyrok w głośnej sprawie

2 min. czytania
24.04.2024 14:41
W Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie głośnego morderstwa 29-letniego Macieja, które miało miejsce w maju 2022 roku przy ul. Nowy Świat w Warszawie.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz G. oraz Sebastian W. usłyszeli wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności. Główny podejrzany - Dawid M., który ukrywa się w Turcji, nie został doprowadzony przed sąd - podaje portal tvnwarszawa.pl. Wyrok nie jest prawomocny.

W nocy z 8 na 9 maja 2022 roku do sklepu przy Nowym Świecie w Warszawie wszedł ranny 29-letni mężczyzna. Na miejsce została wezwana policja, a także służby ratunkowe. "Niestety pomimo udzielonej pomocy medycznej i wysiłku lekarzy mężczyzna zmarł" - zaznaczyła wówczas sierż. sztab. Gabriela Putyra z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Zabójstwo na Nowym Świecie. Główny podejrzany nie pojawił się w sądzie

Jako pierwszy 30 stycznia 2023 roku, czyli osiem miesięcy po zabójstwie, został zatrzymany Łukasz G. 29-latek już wcześniej był dobrze znany policji. W lutym 2021 r. został prawomocnie skazany na karę trzech i pół roku więzienia za udział w podpaleniu ekskluzywnego klubu FHouse przy ulicy Foksal. Ponadto ujawniono powiązania Łukasza G. z gangsterem Krzysztofem U., pseudonim "Fama", skazanym na karę 25 lat więzienia za rozboje, włamania i zabójstwo. 

'Ja umieram'. Kim są sprawcy morderstwa na Nowym Świecie? 'Wieczorami jakby to było kompletnie inne miejsce'

W czerwcu organy ścigania zatrzymały kolejnych podejrzanych. 24-letni Sebastian W. w 2017 r. wraz z bratem brutalnie pobił kijem baseballowym kierowcę autobusu na Targówku, za co został skazany na półtora roku więzienia oraz prace społeczne. 25-letni Dawid M. to były zawodnik MMA, notowany za handel narkotykami, bójkę oraz pobicie. 

To Dawid M., według ustaleń śledztwa, miał zadawać Maciejowi śmiertelne ciosy. 25-latek przebywa w Turcji, gdzie już od ponad roku trwa procedura ekstradycyjna.

Makabryczna zbrodnia w powiecie wejherowskim. Pobili, a zwłoki zalali betonem

Łukasz G. oraz Sebastian W. początkowo usłyszeli zarzut zabójstwa, za co groziło im dożywocie. Prokuratura zdecydowała się jednak na zmianę kwalifikacji czynu - ostatecznie mężczyzn oskarżono o "udział w bójce, której następstwem jest śmierć człowieka", za co groziło im dziesięć lat więzienia. W ostatnim słowie prokuratura wnioskowała o karę siedmiu lat pozbawienia wolności.

Oskarżony o utrudnianie śledztwa

Na ławie oskarżonych zasiadał też Radosław W., który nie był obecny w trakcie popełniania zbrodni, ale przywoził jednemu z oskarżonych jedzenie, gdy ten się ukrywał. Stanął przed sądem za utrudnianie śledztwa.  Prokuratura wnioskowała dla niego o pięć miesięcy ograniczenia wolności.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>