Pożar hali Marywilska 44 ma drugie dno? Trzaskowski ujawnia, co usłyszał do służb
W nocy z sobotę na niedzielę spłonęła hala handlowa przy Marywilskiej 44 w Warszawie. Działania ratownicze prowadziło 50 zastępów strażaków, w tym Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego. W centrum targowym było ok. półtora tysiąca lokali.
Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Przedsiębiorców Wietnamskich w Polsce Karol Hoang powiedział PAP, że liczba poszkodowanych szacowana jest w tysiącach. - Tam są Polacy, Wietnamczycy i Turcy, także środowisko wielonarodowe - zaznaczył.
Co dalej z handlowcami z Marywilskiej? Trzaskowski chce się z nimi spotkać
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapytany o środki z budżetu miasta, które mogłyby zostać przeznaczone na pomoc poszkodowanym handlowcom oraz miejsca zastępcze, w których mogliby prowadzić dalszą działalność, przyznał, że samorząd "nie posiada konkretnych instrumentów", by pomagać przedsiębiorcom w takich sytuacjach.
- Chcemy pomóc na tyle, ile jesteśmy w stanie wszystkim tym, którzy ucierpieli. Oczywiście jest kwestia czynszu i kwestia pomocy samym przedsiębiorcom. Natomiast znalezienie miejsca nie będzie łatwe- przede wszystkim szukaliśmy miejsc na miejskich targowiskach. Na razie jest ich ponad 100, a handlowców na Marywilskiej było ponad 1500. W związku z tym trudno sobie wyobrazić znalezienie bardzo szybko miejsca, w którym 1500 osób mogłyby prowadzić swoją działalność - tłumaczył Trzaskowski w rozmowie z reporterem TOK FM Krzysztofem Horwatem.
Pożar na Marywilskiej. Hala wciąż dymi. 'Strażacy byli wzywani jeszcze osiem razy'
Jak zaznaczył prezydent miasta, o pomocy poszkodowanym w pożarze będzie rozmawiał zarówno z przedstawicielami spółki Mirbud, będącej właścicielem hali Marywilska 44, jak i samymi przedsiębiorcami. - Chcę się z nimi spotkać - zadeklarował.
Halę Marywilska 44 podpalili Rosjanie? "Niczego nie możemy wykluczyć"
Przypomnijmy - pożar hali Marywilska 44 to tylko jeden z czarnej serii dużych pożarów, które miały miejsce w ostatnich dniach w Polsce. Straż pożarna musiała walczyć z ogniem m.in. w Siemianowicach Śląskich (woj. śląskie), gdzie płonęły odpady chemiczne, a także w miejscowości Łąki (woj. dolnośląskie), gdzie ogień rozprzestrzenił się na składowisku odpadów. Pojawiły się głosy, że pożary nie są dziełem przypadku, a częścią akcji sabotażowej prowadzonej przez Rosję.
Jest śledztwo ws. pożaru na Marywilskiej. Wiadomo, jakie kroki zostały już podjęte
Czy zatem pożar hali Marywilska 44 to wynik działania podpalacza? Rafał Trzaskowski podkreślił, że taki scenariusz nie jest niemożliwy, choć "jest za wcześnie, żeby wyrokować, co było przyczyną" zdarzenia.
- W związku z wojną w Ukrainie wszyscy funkcjonujemy w stanie dużo większej uwagi. Przez cały czas wszystkie służby monitorują sytuację - od tego są, żeby to wyjaśniać. Rozmawiałem z policją, która potwierdziła, że na razie nie ma żadnych dowodów na to, żeby uprawdopodobnić tezę (o celowym podpaleniu - red.). Więc nic nie wskazuje na to, że te zdarzenia są ze sobą powiązane. W dzisiejszej bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej niczego nie możemy wykluczyć, ale nie ma na razie żadnych faktów które mogłyby to potwierdzić. Tak twierdzą służby - zaznaczył prezydent Warszawy.
Seria groźnych pożarów, i to nie tylko w Polsce. 'Element wojny kognitywnej'
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>