"Szarża" Suskiego na Wąsika. Wielowieyska o zakulisowych rozmowach w PiS
Marek Suski - poseł Prawa i Sprawiedliwości i jeden z najbliższych współpracowników prezesa Jarosława Kaczyńskiego - w piątek odwiedził Olsztyn, by wesprzeć Karola Karskiego. Europoseł próbuje odnowić mandat w Brukseli. Startuje z drugiego miejsca na liście PiS w okręgu obejmującym Warmińsko-Mazurskie i Podlaskie. 'Jedynką' jest tam z kolei Maciej Wąsik, były wiceszef MSWiA.
Suski wbija szpilę Wąsikowi. Przypomina areszt
- Przyjechałem tu, by poprzeć Karola Karskiego, ponieważ jego ogromne doświadczenie, umiejętności, szacunek, jaki ma w Unii Europejskiej i skuteczność działania są gwarancją, że tacy ludzie służyć będą Polsce i mogą dokonać bardzo wielu ważnych, wspaniałych rzeczy dla naszej ojczyzny - przekonywał Suski podczas konferencji w Olsztynie.
Zapytany przez dziennikarzy, dlaczego popiera startującego z drugiego miejsca Karskiego, a nie Wąsika - tłumaczył, że decyzja o przyznaniu 'jedynki' byłemu wiceministrowi spraw wewnętrznych "wynika z pewnych perturbacji". - Uważam, że tam [do europarlamentu] powinni iść ludzie, którzy mają umiejętności, mają doświadczenie, mają dokonania. Osoby, które będą tam szanowane i poważane. Proszę sobie wyobrazić, jak w Unii Europejskiej kolega z 'jedynki' będzie szanowany, gdy spędził niedawno jakiś czas w więzieniu. Nikt nie będzie się z nim liczył - odparł wprost Marek Suski.
Nawiązał tu do wydarzeń z grudnia ub. roku, kiedy to Wąsik oraz jego były przełożony Mariusz Kamiński zostali prawomocnie skazani za nadużycie władzy w związku z aferą gruntową, co poskutkowało aresztowaniem na terenie Pałacu Prezydenckiego, dwutygodniowym pobytem obu polityków w areszcie oraz pozbawieniem ich immunitetu poselskiego.
Wypowiedź Marka Suskiego miała rozwścieczyć Macieja Wąsika, a w sprawie interweniował rzecznik PiS. Rafał Bochenek ocenił, że słowa Suskiego kierowane wobec byłego wiceministra o jego pobycie w więzieniu "są nieuzasadnione i powielają kłamstwa obecnej koalicji rządzącej".
Tak szukaliśmy Daniela Obajtka na Podkarpaciu. 'Szef w święto kampanii nie prowadzi'
'Szarża' Marka Suskiego na Macieja Wąsika. Wielowieyska wyjaśnia
Ostry spór w obozie PiS komentowała w poniedziałkowym "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska. Publicystka przypomniała, że to właśnie Suski organizował protest przed aresztem w Radomiu, w którym przebywał Kamiński. - Był taki bojowy w obronie kolegów, a teraz nagle mówi, że Wąsik siedział w więzieniu i nikt go poważnie nie będzie traktował - dziwiła się dziennikarka.
Dlaczego więc Marek Suski tak otwarcie zaatakował swojego kolegę z partii? Wielowieyska zwróciła uwagę, że z zakulisowych rozmów z politykami PiS wynika, że "Suski nie znosi Wąsika od wielu, wielu lat", jednak piątkowa wypowiedź posła ma związek z jeszcze innymi, bardziej bieżącymi wydarzeniami.
- Wzmożenie Suskiego miało miejsce po tym, jak dostał wezwanie do prokuratury w sprawie śledztwa w sprawie Pegasusa. Suski już odwiedził prokuraturę i już się dowiedział, co tak naprawdę pisowskie służby na niego miały: czy go inwigilowały, czy nie. Uważam, że jego szarża na Wąsika może mieć związek właśnie z tym, o czym dowiedział się w trakcie rozmowy z prokuraturą - wytłumaczyła Wielowieyska.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
List od prokuratury, z którego wynika, że Marek Suski był jedną z osób inwigilowanych oprogramowaniem Pegasus, poseł PiS otrzymał pod koniec kwietnia. Suski jest pierwszym tak ważnym politykiem partii Jarosława Kaczyńskiego, o którym wiadomo, że był inwigilowany. Programem tym szpiegowany był wcześniej Grzegorz J., były poseł PiS z Rybnika, oskarżony o korupcję.