Potężne opóźnienie lotu z Okęcia. 200 osób czeka drugą dobę. "Nikt nic nie wie"
Samolot z Warszawy do Hurghady w Egipcie początkowo miał odlecieć we czwartek o godz. 8.15. W piątek popołudniu podróżni nadal czekają na lotnisku.
- Lecimy liniami flyEgypt. Jesteśmy na lotnisku, nikt nic nie wie. Dwukrotnie nas wyprowadzono z hali odlotów: wczoraj i teraz. Wczoraj około godziny 15.00 otrzymaliśmy hotel i transfer do hotelu. Potem powiedziano nam, że lot ma się odbyć o 2.00, więc o północy musieliśmy przybyć na lotnisko. Ale samolot nie miał żadnego pozwolenia na wylot i lot się wtedy nie odbył - mówił w piątek w rozmowie z portalem Kontaktu 24 pan Emil, jeden z pasażerów.
Według ostatnich informacji osoby czekające na lot, muszą uzbroić się w cierpliwość do ok. godz. 18. - to wtedy ostatecznie ma wystartować samolot.
- Przebywamy aktualnie w holu głównym, przy recepcji. Odebraliśmy nasze bagaże i czekamy. Czeka około 200 osób - opisał sytuację jeden z czytelników portalu TVN24.
Tusk nie mógł odpuścić. 'Największy projekt od czasów Kazimierza Wielkiego'
Lot z Okęcia do Egiptu opóźniony o ponad dobę. Itaka zabrała głos
O powód całego zamieszania z lotem z Polski do Egiptu został zapytany organizator wyjazdu, czyli firma Itaka. Rzeczniczka prasowa biura podróży Ewa Maruszak w odpowiedzi podkreśliła, że klienci Itaki to 90 osób, a pozostali to klienci innych biur. Lot miał być realizowany czarterem przez linię flyEgypt.
- Opóźnienie zostało spowodowane względami operacyjnymi, pozostającymi po stronie przewoźnika. Informacje do klientów przekazywaliśmy esemesem tak szybko, jak otrzymywaliśmy je od dostawcy. Pierwszy - już o 10.26 wczoraj (w czwartek - red.), o opóźnieniu wraz z informacją, że będziemy przekazywać dalsze informacje w kolejnych wiadomościach - przekazała Maruszak.
Jak dodała, później klienci byli wielokrotnie informowani o dalszych krokach, m.in. nowej godzinie wylotu, przewiezieniu do hotelu, bagażach. Ponadto otrzymywali telefonicznie informacje o możliwości zmian, rezygnacji oraz części kwoty.
- Klienci zostali ponownie zakwaterowani w hotelu, gdzie będą oczekiwać na transfer. Są informowani na bieżąco o rozwoju sytuacji - zaznaczyła.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>