Prezes sądu zaskoczył pismem. W tle neo-sędziowie. "Brniemy w absurdy"
Pod koniec września Izba Karna Sądu Najwyższego, w składzie złożonym z samych neosędziów, uznała, że prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, bo jego powołanie było 'prawnie skuteczne'. To wbrew stanowisku ministra sprawiedliwości, który na prokuratora krajowego powołał Dariusza Korneluka, uznając, że wcześniejsza nominacja Barskiego na to stanowisko była wadliwa.
Po ogłoszeniu decyzji SN, Prokuratura Krajowa wydała swoje stanowisko w tej sprawie. Uznano, że stanowisko neosędziów nie jest uchwałą Sądu Najwyższego. "Stanowisko to nie wywołuje skutków prawnych, ponieważ zostało podjęte przez osoby nieuprawnione. W kwestii skuteczności powrotu ze stanu spoczynku Dariusza Barskiego zostały natomiast wydane orzeczenia przez sądy w prawidłowo powołanych składach - Sąd Okręgowy w Szczecinie i Sąd Apelacyjny w Szczecinie. Sądy te uznały, iż powrót Dariusza Barskiego ze stanu spoczynku był nieskuteczny" - wskazał prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Chaos prawny? Zaskakujące pismo prezesa sądu w Płocku
Po decyzji neosędziów z Sądu Najwyższego, prezes Sądu Okręgowego w Płocku Mariusz Królikowski wystosował do Prokuratury Okręgowej w tym mieście pismo z prośbą o przekazanie "informacji dotyczących osób powołanych od 18 marca 2022 roku do dzisiaj przez prokuratorów Dariusza Barskiego, Jacka Bilewicza i Dariusza Korneluka". Prezes wskazał, że chodzi mu m.in. o prokuratora okręgowego, jego zastępców, ale też prokuratorów rejonowych i ich zastępców oraz asesora prokuratury. Zażądał wskazania daty powołania konkretnej osoby na konkretne stanowisko i określenia, kto ją powołał.
- Dla mnie to sygnał, że prezes ma wątpliwości, czy powołania prokuratorów w Płocku były właściwe i że chce się niejako wpisać w ten chaos, który powstał po decyzji neo-sędziów z Sądu Najwyższego. Bo co będzie, jak powołań nie uzna? Nie uzna też aktów oskarżenia w konkretnych sprawach? Albo tego, że ktoś podpisał jakąś decyzję procesową, np. wniosek o areszt? Brniemy w absurdy - mówi nam jeden z prokuratorów (prosząc o anonimowość).
Prokuratura nie wie, jaki był sens pytań wysłanych przez prezesa Sądu Okręgowego w Płocku. "Znamy to pismo. Nie wiemy jaki jest tryb i cel tego zapytania. Na razie, ciężko to oceniać" - napisał nam prokurator Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej. Wskazał jednocześnie, że na razie nie ma "wytycznych" dla prokuratorów w sprawie neo-sędziów, ale jak dodał, "są w przygotowaniu". Na szczegóły musimy jednak poczekać.
Sędzia Waldemar Żurek. ''Życie po reżimie nadal jest trudne''
Czy prokuratura w Płocku odpowie na pismo prezesa? "Takowe pismo wpłynęło i jest procedowane. Ewentualna odpowiedź jest w trakcie opracowywania" - wskazał w przesłanym TOK FM mailu prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Co autor pisma miał na myśli?
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska poinformowała nas, że prezes wysłał swoje pismo w trybie administracyjnym, a nie procesowym. "Z zapytaniem nie występował zatem Sąd Okręgowy Płocku, ani z urzędu, ani na wniosek jakiejkolwiek ze stron procesowych w celu ustalenia legitymacji jakiegokolwiek prokuratora jako oskarżyciela publicznego - czyli strony procesu lub podmiotu uprawnionego do wniesienia skargi oskarżycielskiej. Skoro pismo nie zostało skierowane w trybie procesowym, na kanwie jakiejkolwiek z toczących się spraw, to jego znacznie pozostaje poza zakresem determinującym rozstrzygnięcie w jakiejkolwiek sprawie" - wskazała pani sędzia.
Odesłała nas również do oświadczenia prezesa, Mariusza Królikowskiego. Ten na stronie sądu napisał, że "uchwała Sądu Najwyższego nie jest źródłem prawa ani nie ma charakteru powszechnie obowiązującego. Wiąże jedynie w konkretnej sprawie. Może jedynie wpływać na wykładnię prawa i linię orzeczniczą sądów powszechnych". Dodał również, że "nie jest rolą prezesa sądu uznawanie bądź kwestionowanie innych organów państwa".
Nie można wykluczyć kwestionowania także dalszych decyzji personalnych poszczególnych Prokuratorów Krajowych
Skąd zatem wzięły się pytania, skierowane w piśmie do Prokuratury Okręgowej w Płocku? Prezes wskazał, że w świetle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2024 roku, "należy się liczyć z możliwością kwestionowania przez poszczególne składy orzekające powołań poszczególnych osób na stanowisko Prokuratora Krajowego w latach 2022-2024, jak też nie można wykluczyć kwestionowania także dalszych decyzji personalnych poszczególnych Prokuratorów Krajowych".
Dlatego prezes sądu w Płocku uznał, że chce z wyprzedzeniem wiedzieć, jak duży może być to problem. Jak wskazał, chciał "zdiagnozować skalę zagrożenia".
"W przeciwieństwie do sądów powszechnych, które publikują na stronach internetowych dane dotyczące dat powołań sędziów, w jednostkach prokuratury taka praktyka nie występuje, wobec czego nie wiadomo, czy w okręgu płockim występuje zagrożenie w powyższym zakresie i jaka może być jego skala. Wobec powyższego konieczne zatem było zwrócenie się do Prokuratury Okręgowej w Płocku o stosowne dane, które pozwolą należycie ocenić skalę ewentualnego zagrożenia w tym zakresie. Natomiast wyciąganie z przedmiotowego pisma dalej idących wniosków nie jest uzasadnione" - napisał w oświadczeniu prezes Mariusz Królikowski.