Wypowiadają wojnę Warsaw Night Racing. "Kopali w moje drzwi, stali pod oknem"
Warszawskie stowarzyszenie Miasto Jest Nasze chce postawić kres grupom organizującym nielegalne wyścigi w stolicy, ponieważ te generują hałas i zagrażają bezpieczeństwu drogowemu. W środę pod siedzibą Prokuratury Rejonowej odbyła się konferencja prasowa pod hasłem "Stop pogróżkom bandytów drogowych", podczas której aktywiści poinformowali o złożeniu zawiadomienia na grupę Warsaw Night Racing.
Miasto Jest Nasze zawiadamia prokuraturę. 'Tylko rozbicie WNR pozwoli poczuć się bezpieczniej'
Jak wskazał Eryk Baczyński, przewodniczący Miasto jest Nasze, skuteczna walka z nielegalnymi wyścigami jest możliwa, czego przykładem jest Poznań.
- Liczymy, że w naszym mieście także zostaną podjęte szeroko zakrojone działania. Uważamy, że tylko rozbicie grupy (WNR -red.), która jest najbardziej znana z patologicznych zachowań, pozwoli poczuć się bezpieczniej osobom działającym na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale też po prostu zwykłym mieszkańcom - mówił działacz. Jak dodał, zebrany materiał dowodowy jest 'bardzo obszerny'.
'I co? I nic!'. Nielegalne wyścigi w Warszawie. 'To nie jest tak, że te wyczyny są bagatelizowane'
'Mafijne metody' członków WNR. 'Daje mi to motywację do działania'
Miasto Jest Nasze zajmuje się problemem nielegalnych wyścigów od kilku miesięcy, przez co - jak wskazali aktywiści na konferencji prasowej - regularnie spotykają się z pogróżkami ze strony ich organizatorów.
- Zaczęli hejtować nas w Internecie. O mnie na oficjalnym kanale nadawczym grupy Warsaw Night Racing, można przeczytać regularnie obelgi, przekręcanie mojego nazwiska, ale też komunikaty, które można uznać za pogróżki. To są mafijne metody - ocenił Jan Mencwel z MJN.
Inni aktywista - Filip Pietrzak - opowiadał, że osoby związane z nielegalnymi wyścigami miały pojawić się pod jego mieszkaniem. - Naruszali mój mir domowy, walili i kopali w moje drzwi, ciągnęli za klamkę, a potem stali pod oknem pokazywali mi środkowe palce i robili mi zdjęcia. (...) Próbują odebrać mi poczucie bezpieczeństwa i w związku z tym złożyłem zawiadomienie na policję o próbę nękania, ponieważ to nie wydarzyło się tylko raz. (...) Absolutnie nie dam się zastraszyć. Tak naprawdę daje mi to tylko kolejną motywację do działania - powiedział Pietrzak.
Radny o 'patusach' organizujących nielegalne wyścigi w Warszawie. Prezydent i policja milczą
Miasto jest Nasze poinformowało, że ustaliło dane personalne osoby, która zawiaduje WNR i od wielu lat - jak mówili aktywiści - 'zarabia duże pieniądze na zagrażaniu innym użytkownikom ruchu drogowego'.
Grupa WNR organizuje wydarzenia masowe bez wymaganego zezwolenia oraz bez zachowania wymogów i warunków bezpieczeństwa określonych w art. 5 ust. 2 i w art. 6 ust. 1 Ustawy.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>