Prawnicy nie wytrzymali. Napisali mocny list do Tuska
Pod listem do premiera Donalda Tuska podpisali się m.in. profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego: Monika Płatek, Jakub Urbanik, Mirosław Wyrzykowski, Robert Grzeszczak czy dr Hanna Machińska. Dokument został złożony na ręce ministry Katarzyny Kotuli i ministra Macieja Berka. Jego autorzy chcą, by trafił do szefa rządu jako petycja.
Sygnatariusze odnoszą się do zarzutów (dotyczących związków partnerskich) stawianych m.in. przez polityków PiS, Konfederacji czy PSL, sprzeciwiających się instytucjonalizacji związków osób tej samej płci. Chodzi np. o często wysuwany argument, że art. 18. Konstytucji nie pozwala na związki par jednopłciowych. Przypomnijmy - artykuł ten brzmi następująco: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej".
Rząd rzuca linę Ordo Iuris? Chodzi o edukację zdrowotną. 'Ktoś tu mocno odleciał'
"To oczywiście błędne odczytanie normy. Wprowadzenie związków partnerskich nie godzi w konstytucyjną ochronę małżeństwa. Byty prawne o celu zbliżonym do innych nie wykluczają ochrony swoich odpowiedników, a zwłaszcza w sytuacji, gdy instytucja małżeństwa pozostaje nadal zamknięta dla osób tej samej płci" - przekonują autorzy listu do premiera.
Związki partnerskie. "Czas, by prawo o nie zadbało"
Prawnicy podkreślają, że Konstytucja nie zna pojęcia "domniemanego zakazu". "Nie zakazuje zatem instytucjonalizacji związków partnerskich. Co więcej, konstytucyjny zakaz wszelkiej dyskryminacji (artykuł 32) odczytany łącznie z nakazem prawnej ochrony wolności człowieka (artykuł 30), a także życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym (artykuł 47), zobowiązują władze państwowe do jak najszybszego rozwiązania tej kwestii" - wskazują w swoim liście.
"W chwili, gdy ponad 60 proc. Polek i Polaków opowiada się za instytucjonalizacją związków partnerskich, czas by prawo o nie zadbało" - piszą dalej autorzy listu do premiera Donalda Tuska. "Rodzina prawnie nie jest zdefiniowana jako relacja oparta na węźle małżeńskim, rodzicielstwo natomiast nie ogranicza się do większościowej sytuacji dzieci wychowywanych w rodzinach heteronormatywnych. Pozwala nam to stwierdzić, że na Rzeczypospolitej ciąży prawny obowiązek zagwarantowania ochrony rodzinom tęczowym, jej brak jest niekonstytucyjnym aktem dyskryminacji" - argumentują prawnicy.
Jak przekonuje prof. Jakub Urbanik (jeden z sygnatariuszy), wspomniany art. 18 Konstytucji nie tylko nie zakazuje, ale wręcz nakazuje ochronę tęczowych rodzin i nie stoi na drodze ani ustawie o partnerstwie, ani małżeństwom jednopłciowym.
Związki partnerskie. Projekt ministry Kotuli
Przypomnijmy, ministra do spraw równości Katarzyna Kotula przygotowała projekt ustawy dotyczący związków partnerskich. Rząd przekazał go do konsultacji społecznych. Zgodnie z projektem rejestrowany związek partnerski mogłyby zawrzeć dwie osoby dorosłe, bez względu na płeć. Mogłyby nosić wspólne nazwisko. Nie byłoby wspólnoty majątkowej - z chwilą zarejestrowania związku partnerskiego osoby go tworzące miałyby rozdzielność majątkową, ale można byłoby to zmienić umową zawartą w formie aktu notarialnego. Ustawa dawałaby też partnerom prawo do ustawowego dziedziczenia. Kluczowe jest również zwolnienie partnera z podatku od spadków i darowizn.
Projekt mówi także o tzw. małej pieczy zastępczej w opiece nad dzieckiem jednego z partnerów. Chodzi m.in. o to, by w przypadku śmierci rodzica dziecka, partner mógł przejąć nad nim prawowitą opiekę. Mała piecza ma też ułatwić kwestie edukacji, przebywania razem z dzieckiem w szpitalu czy wspólnego podróżowania.
Kościół 'rzucił im ochłap'. 'Nie uderzaj� twardo, że jesteś idiotką, tylko miękko'
Warto w tym miejscu przypomnieć, że Europejski Trybunał Praw Człowieka - we wrześniu 2024, w kolejnym już takim wyroku - nakazał Polsce uznanie związków osób tej samej płci. Trybunał potwierdził, że brak prawnego uznania i ochrony takich związków stanowi naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. ETPC stwierdził naruszenie art. 8. Konwencji Praw Człowieka, który mówi, że "każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji".
Trybunał - jak czytamy na stronie Kampanii Przeciw Homofobii - zwrócił przy tym uwagę, że sytuacja Polski, która dopuszcza formalizację jedynie związków różnopłciowych poprzez zawarcie małżeństwa, różni się od wielu innych krajów Rady Europy, które zapewniają ochronę prawną i uznanie związków par osób tej samej płci.
W najbliższy czwartek społeczność osób LGBTQ+ (skupiona wokół dwóch warszawskich organizacji - Miłość nie wyklucza i Kampania Przeciw Homofobii) przekaże rządowi wydruk prawie pięciu tysięcy opinii zebranych w ramach publicznych konsultacji projektu Ustawy o związkach partnerskich. Obie organizacje chciałyby się przy tej okazji spotkać z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Do obu polityków zostało wcześniej wystosowane oficjalne zaproszenie na takie spotkanie.