,
Obserwuj
Mazowieckie

Szarpanina na miesięcznicy smoleńskiej. "Słyszymy po prostu propagandę putinowską"

zsz
3 min. czytania
10.01.2025 12:57
W piątek pod pomnikiem smoleńskim odbyły się 176. obchody miesięcznicy smoleńskiej. Jak zawsze, oprócz przedstawicieli PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele na placu Piłsudskiego w Warszawie zjawili się przeciwnicy prezesa. Na okrzyki "kłamca, kłamca" Kaczyński odpowiadał uwagami o nieudolności policji i putinowskiej propagandzie. Pod pomnikiem doszło również do szarpaniny, gdy aktywista Zbigniew Komosa próbował złożyć wieniec.
|
|
fot. x.com/MarcinTerlik

 

  • W piątek pod pomnikiem smoleńskim na placu Piłsudskiego w Warszawie odbyły się obchody miesięcznicy smoleńskiej z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i innych polityków partii;
  • Przemówienie Kaczyńskiego zakłócały okrzyki protestujących: "kłamca, kłamca" i "będziesz siedział";
  • Prezes PiS podczas wystąpienia wskazywał, że policja traktuje protestujących zbyt pobłażliwie, a same okrzyki nazwał "propagandą Putina";
  • Na obchodach zjawił się także aktywista Zbigniew Komosa z wieńcem opatrzonym tabliczką o treści obwiniającej prezydenta Lecha Kaczyńskiego o katastrofę samolotu TU-154.
  • Pomiędzy Komosą i policją, a także pomiędzy policją i protestującymi doszło do przepychanek.

 

W piątek 10 stycznia pod pomnikiem smoleńskim na placu Piłsudskiego w Warszawie - oprócz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego - zjawili się m.in. były szef MON Mariusz Błaszczak, posłanka Joanna Borowiak, była marszałkini Sejmu Elżbieta Witek, były szef ministerstwa aktywów państwowych Jacek Sasin oraz były europoseł Ryszard Czarnecki.

Kaczyński o protestujących: Działają w imieniu Putina

Krótkiemu przemówieniu wygłaszanemu przez Kaczyńskiego towarzyszyły okrzyki jego przeciwników. Pod pomnikiem upamiętniającym 96 ofiar katastrofy smoleńskiej można było usłyszeć hasła takie jak "kłamca, kłamca" czy "będziesz siedział".

Jak skomentował w odpowiedzi szef PiS "mamy sytuację jak każdego miesiąca". - Prawo przewiduje, że demonstracje, które mają zakłócić inne demonstracje - są zakazane. Policja powinna ich trzymać przynajmniej na 100 metrów od demonstracji, która jest zarejestrowana. Niestety, to ciągle nie jest przestrzegane. (...) Jak sądzę dlatego, że ma taki rozkaz. Z całą pewnością jest to rozkaz z samej góry - przekonywał Jarosław Kaczyński.

Działanie rządu Tuska 'szkodliwe, nieetyczne i niemoralne'. 'Padła jednoznaczna deklaracja'

Prezes głównej partii opozycyjnej nazwał zachowanie protestujących "putinowską propagandą". - Słyszymy po prostu propagandę putinowską! (...) Ci ludzie, którzy tutaj bez przerwy atakują, obrażają, to są ludzie, którzy działają w imieniu Putina, być może za jego pieniądze. I dlatego to musi się skończyć. Musimy mieć prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który będzie bronił otwarcie i twardo polskich interesów. Mamy takiego kandydata (Karola Nawrockiego - red.) i musimy podporządkować wszystko, temu by zwyciężył i zwycięży - podkreślał szef PiS.

Na obchodach pojawił się również aktywista Zbigniew Komosa z wieńcem opatrzonym napisem: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski".

Gdy mężczyzna zmierzał w kierunku pomnika z wieńcem, drogę zagrodzili mu sympatycy PiS. Doszło do szarpaniny i musiała interweniować policja. Komosie udało się złożyć wieniec dopiero po kilku minutach przepychanek.

Kaczyński miał uderzyć Komosę. Sejmowa komisja podjęła decyzję

W piątek 6 grudnia sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za pociągnięciem do odpowiedzialności posłów PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego, za m.in. zniszczenie wieńca podczas obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Komisja poparła także uchylenie immunitetu prezesowi PiS w związku z oskarżeniem go o pobicie Zbigniewa Komosy. Za uchyleniem immunitetu było 241 posłów, 206 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Fatalne wieści dla rządu. 'Ten sondaż mrozi krew w żyłach' [CBOS]

Sprawa ma związek z oskarżeniem Kaczyńskiego przez aktywistę o pobicie podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 października ub.r. Podczas przepychanek przy pomniku smoleńskim - według Komosy - Kaczyński dwukrotnie uderzył go w twarz. W związku z tym aktywista złożył w sądzie akt oskarżenia przeciw prezesowi PiS

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>